RE: Solidarność -wspomnienia
Może za wcześnie dałam temat ? Czyżby powtórka z rozrywki?
Przez Polskę przetoczy się fala strajków
http://finanse.wp.pl/gid,12608390,galeria.html?T[page]=4
Emerytom w PRL-u było lepiej? Zobacz zdjęcia i porównaj ceny
http://finanse.wp.pl/gid,12607646,galeria.html?T[page]=1
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
(26.08.2010 23:20 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiA moim zdaniem taki okrągły stół mógł mieć miejsce i to właśnie pod przywództwem Wałęsy. Jak słusznie napisałeś, Wałęsa dość szybko dokonał podziału w ramach solidarnościowych polityków (czy też już wtedy post solidarnościowych) na lewicę i prawicę (przypomnę, że partie i ugrupowania wywodzące się z PZPR nie były wtedy uważane za lewicę a za post komunę). Wałęsa nie odkrył niczego genialnego czyniąc ten podział, ale powiedział głośno to co wielu już od dawna wiedziało. Właśnie na tym etapie powinien odbyć się okrągły stół Solidarności, który ustaliby jakieś perspektywy zmian w Polsce. Tymczasem oficjalnie politycy post solidarnościowi wrzeszczeli „Nie dajmy się podzielić” a równocześnie dzielili się na potęgę! Okrągły stół Solidarności mógłby pomóc wypracować jakiś wspólny kierunek zmian dla Polski na najbliższą dekadę lub nawet dwie.
Dziś trudno powiedzieć ile w tym barku porozumienia było zwykłego polskiego zacietrzewienia, warcholstwa i pieniactwa a ile inspiracji służb specjalnych. Zupełnie spartaczona lustracja ujawniła tylko tyle, że w szeregach Solidarności działało sporo agentów służb specjalnych PRL, ale nigdy pewnie nie dowiemy się, jak wielki mieli oni wpływ na to co działo się w związku. Trudno też ocenić ilu agentów działało czynnie po 1990 roku i nadal było wykorzystywanych np. by wpływać na działania solidarnościowych rządów. Nie można jednak wykluczyć, że część tzw. wojny na górze, która stała symbolem ostatecznego rozpadu jedności obozu post solidarnościowego, była inspirowana przez dawnych towarzyszy z SB.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
Andrzej, kilka lat temu, tak jak dziś, poruszyłem sprawę agentury SB i WSW w Żyrardowie w kwestii prywatyzacji lniarskich przez wspomniany Żyrardbudex i Poldres. Zgadnij co wtedy się stało? Agentura, a konkretnie jeden z jej przedstawicieli bardzo szybko do mnie dotarł. Gość chciał koniecznie dowiedzieć się, skąd u mnie wiedza na ten temat. W trakcie rozmowy przedstawił mi zakres swoich "obowiązków" jako przedstawiciela Poldresu zatrudnionego w jednej z peerelowskich "central handlowych". Prowadził wtedy rozległe interesy we Francji i krajach Beneluxu. W miarę dokładnie opisał mi przyczyny upadku Poldresu i przejęcia jej kontraktów przez firmę Arlen. Na moje pytanie - jak bardzo była rozbudowana agentura w Żyrardowie, uciekał od odpowiedzi. Naciskany wreszcie pękł. Ujawnił, że zakład taki jak Polders, z racji prowadzonej działalności, były szczególnie nadzorowany i "ochraniany" przez wielu agentów.
Andrzej, dałbym bardzo wiele by poznać wszystkie nazwiska żyrardowskiej agentury. Może kiedyś tak się stanie. Jak wiesz, w chwili obecnej wszyscy zagorzali przeciwnicy PISu (Jancio też nim jest) z PO i SLD na czele, chcą za wszelką cenę zabetonować IPN. Czy Jancio również tego pragnie..?
Zwróć uwagę kto dziś jest właścicielem Poldresu? To niejaki Aleksander Mackiewicz - patrz rząd kontraktowy Mazowieckiego. I wszystko na ten temat..
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
RE: Solidarność -wspomnienia
Teraz to możemy sobie gdybać "gdyby to by". Niestety było jak było -były błędy jak cholera, a dlaczego?
Kto zakładał związki zawodowe w zakładach pracy? Robotnicy- czyli ludzie bez wykształcenia.
Część z nich należała w tamtym czasie do partii lub ZMS-u i grali na dwa fronty zabezpieczając swoją przyszłość. Ilu chciało z PZPR przeskoczyć od razu na przewodniczącego?
Wielu błędów dało by się uniknąć gdyby Wałęsa został związkowcem, bo jako związkowiec był dobry. Natomiast jako prezydent zupełnie się nie sprawdził.
Poprzedni ustrój był niereformowalny, a elita partyjna nakradła już tyle,że na rękę im było zalegalizowanie majątków.Między innymi dlatego tak łatwo się poddali.
Nowy rozdział w życiu Polaków spowodował,że ludzie szybko chcieli się bogacić. Rozpoczęło się okradanie zakładów pracy. Przykład szedł z góry. Skoro oni mogą to i my. Trudno było nad tym zapanować.
Tak jak podczas każdej rewolucji musiały być straty.
Ludzie to widzieli panował ogromny chaos. Rząd chciał jeszcze ratować stosunki Polsko- Radzieckie. Ludzie się buntowali, ze u nas kartki, a żywność eksportujemy do ZSRR.
Na stacjach towarowych otwierano wagony z towarem na eksport- sprawdzano zgodność z listami przewozowymi. Często było tak ,ze w liście przewozowym było napisane "ogórki konserwowe" a faktycznie w puszkach była szynka konserwowa. Do pilnowania porządku i pomocy SOK, wprowadzono milicję i wojsko. To praktycznie niczego nie załatwiło bo przybyło więcej "potrzebujących"i kradnących . Kiedy zakładowa partia zdała sobie sprawę z tego że przegrywa -wprowadzono rewizje profilaktyczne. W czasie kiedy ludzie pracowali w ich domach przeprowadzano rewizje. Nikt nie pytał czy jest w domu dorosły -robiono to przy dzieciach. W najgorszej sytuacji była dyspozytura. Mało, ze rewizje w domach, to jeszcze w pociągu i w miejscu pracy. W pokoju w początkach Solidarności zasiadał niby uczeń, który dosłownie łaził krok w krok za dyspozytorem -nawet do sracza. Kiedy okazało się ze to nie wystarcza bo nie zna pracy i daje się oszukiwać posadzono majora WP. Wojsko zawsze dogadywało się ze społeczeństwem o czym oni dobrze wiedzieli, ale chyba nie mieli już wyboru. Posadzenie żołnierza przed pokojem dawało nam w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa. Żaden tajniak nie mógł wejść bez zgody majora. Dyspozytura stała się najbezpieczniejszym miejscem do rozmów o nowych powstających związkach. Później wprowadzono stan wojenny. Karty mobilizacyjne. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko jak cholera. I było bo rewizji było więcej i wszędzie. Nie byliśmy pewni czy wrócimy do domu, ale byliśmy jeszcze bardziej wściekli na władzę, na kierownictwo, na partię i na wszystkich którzy byli przeciwko nam. Zawsze podkreślam i pamiętam i będę wspominać mojego szefa. Często zdarzało się ze dzwonił w jakiej służbowej sprawie i niby mimochodem nadmieniał a "a teraz to jedziemy na kontrolę do.... i mnie nie będzie" To nam pomagało.
Pierwsze wybory przewodniczącego Solidarności - zwykła, zniszczona czapka do której wrzucaliśmy świstki papieru z nazwiskiem człowieka na którego głosujemy i strach co nas spotka jutro.
Wierzyliśmy, ze Solidarność będzie związkiem zawodowym.
Ja niestety zawiodłam się w momencie kiedy zrozumiałam że rodzi się kolejna partia polityczna i to czego oczekiwałam diabli wzięli.
Wiem,ze taki pogląd na sprawę ma wiele osób które żyły wiarą i nadzieją ,dlatego nastąpił rozłam w Solidarności i zarazem upadek związków zawodowych. To co jest teraz trudno nazwać związkami.
Stańczyku czy IPN i teczki jakie były zakładane są prawdziwe? Mam sporo wątpliwości. To robili ludzie i tylko ludzie na potrzeby innych ludzi.
Co do Jancia nawet nie wiesz jak się mylisz. Trzeba go poznać żeby wydać mu opinię.
Liczba postów: 2 642
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
"Nie ma Solidarności bez Solidarności."
Tak było kiedyś. Teraz Ci co te słowa wypowiadali skandują inne hasło "nie ma Solidarności, bo jest kapitalizm". A to wszystko tylko po to aby...żyło się lepiej w Polskiej Irlandii.
Skarlet uważam, że osoby z Twojego pokolenia powinny się udać indywidualnie do IPN i przejżeć swoje teczki.
Jakiś tydzień temu rozmawiełm całkiem przypadkiem w innej części kraju z facetem, który też mi o wagonach mówił. Do Polski wjeżdżało 30 wagonów, a na stację końcową docierało 25...Tego nie trzeba chyba komentować.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
(27.08.2010 10:42 )Stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiSprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Analizowałem kiedyś dostępne oficjalnie dane dotyczące skutków sankcji ekonomicznych nałożonych przez USA na PRL po rozpoczęciu stanu wojennego. Przy okazji musiałem zapoznać się ze stanem gospodarki PRL od końca lat 70tych do końca 80tych. Prawda niestety jest taka, że już w samych założeniach brak było realizmu. Nasz eksport w ramach zobowiązań wobec krajów RWPG to było nic w porównaniu z chaosem i bezmyślnością odnoszącą się choćby do inwestycji krajowych.
Jaruzelski od 11 lutego 1981 roku zajmował stanowisko prezesa Rady Ministrów i zaraz po powołaniu go przez sejm PRL, przedstawił dziesięciopunktowy program działalności rządu, który służyć miał wyjściu z kryzysu gospodarczego i społecznego. Na pierwszym miejscu Jaruzelski wymienił poprawę zaopatrzenia ludności w podstawowe artykuły i sprawiedliwy podział dóbr konsumpcyjnych. Zapowiedział także zdecydowaną walkę ze spekulacją, poprawę stanu ochrony zdrowia (w tym otoczenie szczególną opieką ludzi starych i chorych), polepszenie funkcjonowania gospodarki komunalnej. Premier podkreślił także, że ma zamiar wprowadzić w pełni zasady socjalistycznej sprawiedliwości społecznej odnoszące się do kształtowania płac i innych dochodów ludności. Jaruzelski obiecał również zahamowanie tendencji spadkowych w rolnictwie i wprowadzenie równowagi w polityce inwestycyjnej państwa. Kolejnymi obietnicami było zrównoważanie importu i eksportu oraz zdecydowane podniesienie dyscypliny wraz wydajnością pracy (mowa była także o ogólnej poprawa wydajności pracy). Równie ważna była zapowiedź podjęcia energicznych działań mających na celu naprawę sytuacji budownictwa mieszkaniowego w Polsce.
Jednocześnie silny akcent położono na zupełny odwrót od polityki inwestycyjnej Gierka. Nie zdawano sobie jednak sprawy, że wstrzymanie rozpoczętych inwestycji może przynieść więcej szkód niż pożytku, bowiem zabezpieczenie i konserwacja budynków oraz maszyn też wymagała dużych nakładów finansowych. Po prostu zmarnowano ogromne pieniądze!
Najśmieszniejsze jest to, że zamierzenia władz były nadzwyczaj ambitne i zupełnie nie brały pod uwagę rzeczywistych możliwości gospodarczych kraju. Zakładano, że dochód narodowy od 1981 roku do 1985 wzrośnie ok. 14-18 procent, produkcja przemysłowa 20-24 procent, produkcja rolnicza 12-13 procent. Nie minęło wiele czasu, bo już w lipcu 1981 roku zwołano IX Nadzwyczajny Zjazd PZPR, na którym dokonano rewizji planowanych zamierzeń! Referat wygłoszony przez Stanisława Kanię nie pozostawiał złudzeń co do możliwości realizacji ambitnych planów. Oficjalnie mówiono już o kryzysie a jako środki zaradcze wymieniono ograniczenie poziomu inwestycji w kraju, zwiększenie produkcji eksportowej paliw oraz surowców, obniżenie energochłonności przemysłu. Jednocześnie akcentowano znaczenie współpracy gospodarczej z krajami RWPG oraz konieczność ograniczenia handlu z państwami kapitalistycznymi. To oznaczało totalną klapę gospodarki PRL. Co ciekawe w latach 1982-1985 wydatki wojskowe w Polsce rosły w tempie 12-13 rocznie!
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Liczba postów: 6 228
Liczba wątków: 44
Dołączył: 12.2009
Reputacja:
14
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
(27.08.2010 12:58 )skarlet napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiWszystko jest do sprawdzenia, ale moim zdaniem wydatki na wojsko rosły systematycznie, choć zmieniała się ich struktura w określonych przedziałach lat. Nie spotkałem się nigdy z wyliczeniami kosztów jakie poniósł budżet państwa w związku z wprowadzeniem stanu wojennego a byłoby to bardzo ciekawe! Podając informacje o wzroście wydatków na wojsko miałem na celu uzmysłowienie, że władza wiedząc, iż w kraju panuje kryzys w tym samym czasie wydawała krocie na czołgi. Ten system gospodarczy był po prostu bezsensowny.
A tak na marginesie, to znalazłem wyliczenia dotyczące tego ile kosztowały nas sankcje gospodarcze nałożone przez Zachód. Otóż W 1982 roku władze podjęły próbę oszacowania strat jakie poniosła Polska ze względu na sankcje USA (w mniejszym stopniu także państw Europy zachodniej). Obliczano, że w wyniku sankcji w samym tylko 1982 roku nie wyprodukowano masy towarowej na sumę 1125 miliardów złotych (co stanowiło około 13, 3 miliardów dolarów) tzn. około 17 procent całej produkcji przemysłowej! Dla porównania w 1983 roku obliczono, że w wyniku sankcji straty wyniosły 636 miliardów złotych (co stanowiło około 7, 5 miliarda dolarów) czyli około 9% planowanej produkcji! Ekipa Jaruzelskiego musiała też w końcu zrozumieć, że wszelkie plany reform nie mają szans powodzenia wobec zdecydowanej postawy USA w kwestii nowych kredytów, spłaty dotychczasowego zadłużenia i utrzymania sankcji. Mimo przystąpienia Polski w 1986 roku do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (co pozwoliło na starania o nowe kredyty) i ogłoszenia w 1987 roku drugiego etapu reformy gospodarczej rząd nie umiał zwalczyć rosnącej inflacji. Warto też przypomnieć, że czarnorynkowy kurs dolara w końcu 1985 roku wynosił 2690zł zaś latem 1989 roku osiągnął poziom 15000zł.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: Solidarność -wspomnienia
Potwierdzasz właściwie i rozwijasz moją myśl.
Chodziło mi o to, że w pewnym okresie rozliczanie przeszłości było tematem numer 1 który powoli stawał się tematem zastępczym. Rząd zajmował się bardziej sprawami rozliczania przeszłości niż przyszłością.Gospodarka i kraj na tym traciły.
Sądzę, że jednym z powodów powolnego rozliczania jest sam Generał Jaruzelski i pytanie czy wprowadzenie stanu wojennego było konieczne, ale to już inny temat.
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
27.08.2010 14:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2010 14:41 przez Jancio.)
RE: Solidarność -wspomnienia
(27.08.2010 12:24 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiTo nie tak było "Nie ma wolności bez Solidarności"
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 1 785
Liczba wątków: 39
Dołączył: 06.2009
Reputacja:
7
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
Do elprincipito i Jancio Trudno mi podzielać wasz optymizm odnośnie prywatyzacji banków w Polsce. Na Zachodzie stopa procentowa wynosi około 3-5% w prywatnych bankach w Polsce około 20%.
Middle aged.
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
28.08.2010 18:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2010 19:00 przez Jancio.)
RE: Solidarność -wspomnienia
Rencisto to są bajki i mity. Nie wiem kto Ci sprzedaje takie informacje ale pomysł rozsądnie skoro banki za lokatę płaci miedzy 3 a 5% to jak może tez udzielać kredytu w tej wysokości skoro marża bankowa to rząd wielkości ok 10 % takie Pewnie tak samo jak u nas kredyt 0%. Rożnica % kredytów jest, ale nie taka wielka, bo gdyby taka była to nasi już dawno by mieli te kredyty

Myślę, że różnica może być 3 do 4% i da się ją łatwo wyjaśnić. Od 20 lat nasze państwo jest najlepszym beneficjentem kredytów od naszych banków. Tu się zaczyna ten problem który już kiedyś poruszałem. Polskie banki miały ograniczone ilości gotówki po to min. część z nich sprzedano by nowi inwestorzy zasilili ich skarbce. Niestety pieniądze jakie pożycza od banków skarb państwa są na tyle duże i bezpieczne, że bank nie jest zainteresowany udzielaniem pożyczki zwykłemu Kowalskiemu, który może mieć problemy ze spłatą. Dlatego też dopóki MF będzie emitowało bony skarbowe na taką skale jak obecnie to nie ma co liczyć na obniżkę cen kredytów. Zapomniałem jeszcze dodać że na wysokość kredytu ma też wpływ ryzyko kursowe. Dlatego kredyty w walutach cieszą się takim wzieciem
PS
Rencisto coś mi się zdaje, że pomieszałeś tematy
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
28.08.2010 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2010 20:08 przez Jancio.)
RE: Solidarność -wspomnienia
(27.08.2010 09:03 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Stawiam na 99% że służbą nie tyle zależało na obalaniu IIIRP a jedynie na utrzymaniu swojej działalności biznesowej bo nie ma się co oszukiwać, ale to był ich główny cel zarówno kiedyś jak i potem. Tak zresztą jest na całym świecie. Zresztą dowody na warcholstwo, pieniactwo i zacietrzewienie masz dziś podane przez Kaczyńskiego na tacy. Jeśli popatrzysz sobie na chronologie wydarzeń to wszystko będziesz miał jasne, przynajmniej ja nie mam z tym problemu. W dużym skrócie. Czerwiec 89 Solidarność tworzy rząd bo Jaruzelski ma być prezydentem( takie były ustalenia okrągłego stołu) Utworzenie rządu powierzają Mazowieckiemu i ten dobiera sobie ministrów. Tak się składa, że żadnej teki nie dostają Kaczyńscy. Wpadają na pomysł ze skoro Mazowiecki ich nie zabrał do władzy to załatwią sobie prezydenturę i stąd pomysł Wałęsy na prezydenta. Pomysł chwyta Jaruzelski się wycofuje i Wałęsie z Bożą pomocą i nie tylko udaje się pokonać w wyborach Mazowieckiego i wyrosłego niby grzyb po deszczu Stana Tymińskiego chodzącego wszędzie z czarna teczka i straszącego jej zawartością. Wałęsa mianuje ma swoich ministrów Kaczyńskich. Po niecałym roku obaj panowie z hukiem wylatują z Belwederu, bo Wałęsa był prostym człowiekiem ale nie głupim żeby pozwolić kierować sobą z drugiego fotela. Od tego momentu Wałęsa staje się dla nich wrogiem publicznym nr 1 na co dowodami są sprawy sądowe, które panowie sobie nawzajem wytaczają. Najbardziej zapadł mi w pamięci wiec emerytów kierowany przez Kaczyńskich, na którym obrzucono Belweder gruszkami. Sam wiec jak wiec tyle tylko ze Kaczyńscy wiedzieli iż Walesa nie ma żadnego wpływu na wysokość emerytur, a mimo wszystko tych ludzi judzili. Takie zachowanie, a także wiele innych w późniejszej krajerze obu panów uważam za szkodliwe a wręcz szkodnicze dla naszej młodej demokracji. Obarczam ich tez winą za stracone ostanie pięć lat bo w 2005 roku miał być wspólne rządy, a potem powtórka jak z Wałęsą z początku lat 90.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 642
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
"Jancio pragnie by ludzie pracujący w IPN posiadający tytuły naukowe byli na tyle odpowiedzialni, by zdawali sobie sprawę co mogą zrobić fałszywki i dokument bez pokrycia w faktach." No to Jancio jako obywatel III RP z Gajowym na czele proszę o rzetelne i konkretne ujawnienie o jakich dokumentach bez pokrycia i fałszywkach piszesz. Jeżeli takowych przykładów, konkretnych i potwierdzonych nie podasz to uznaje to jako pomówienie pracownikóe IPN.
Piszmy jeśli coś jest na 100%, a nie domysłami.
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
To może tak warto zacząć od siebie, a dopiero od innych zacząć wymagać. Doctre mnie nie interesuje co Ty uznajesz za pomówienie, a co nie, bo czytając Twój post nie mam pewności, czy wiesz do końca na czym polega pomówienie. Dla zaspokojenia jednak Twojej wiedzy to miałem na myśli książkę o Wałęsie, gdzie panom też dr nie chciało się skonfrontować ujawnionych dokumentów z ich twórcą. Potem głupawe tłomaczenie, że nie musieli tego robić. Pewnie nie musieli, ale dla mnie to wymaga tego nie paragraf, a zwykła ludzka uczciwość i właśnie tej uczciwości wymagam od historyków. Zastanawiałeś się doctore dlaczego w innych krajach pewne dokumenty są ujawniane dopiero po 50 czy 70 latach patrz Anglia. Watykan niektórych nie ujawnia w ogóle. U nas za to do władzy doszli jedynie uczciwi i ich papiery to były fałszywki, a innych szczególnie, których bardzo nie lubią musiały być prawdziwe w końcu to oni są najuczciwsi bo je ujawnili.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 642
Liczba wątków: 89
Dołączył: 11.2009
Reputacja:
11
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
Co do ujawniania po latach to rzeczywiście może to nie być złym rozwiązaniem. Aczkolwiek za tym zapewne jest tyle samo plusów co i minusów. Książka o Wałęsie jest książką o Wałęcie. Nie jest publikacją naukową. No chyba, że jej status się zmienił. Jeśli tak to proszę o takie info. A czy Wałęsa poszedł do sądu o tą książkę? Wygrał czy przegrał sprawę?
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
Liczba postów: 4 314
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
Widzisz do puki odszkodowania za pomówienia nie będą odpowiednie tzn takie jak na zachodzie to człowiek musiałby całe życie spędzić w sądzie udowadniając że nie jest wielbłądem. Na szczęście to się zaczyna zmieniać jak widać na przykładzie Kurskiego. Nie wiem czy Walesa wygrał czy nawet skierował sprawę do sądu to jest jego sprawa. Podałem jego za przykład który w normalnym kraju nie powinien się zdarzyć. Ale jest to wina nas wszystkich, że dopuszczamy takich ludzi do władzy bo nie chodzimy do wyborów i wierzymy w obietnice bez pokrycia.
PS
Książka też może być publikacja naukową i zazwyczaj publikacje wydawane są w wersji książkowej.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Solidarność -wspomnienia
(28.08.2010 20:00 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracjiNiezła historyjka. A gdzie w tym wszystkim są Watykan, Stany Zjednoczone, RFN, Wielka Brytania i Francja...? Tu nie chodziło już o Polskę, a o rozp.... całego "bloku wschodniego". Niemcy zrozumieli że dzięki upadkowi komuny w Polsce jest szansa na realne pozbycie się Rosjan. Wałęsa został namaszczony przez USA ponieważ był najbardziej rozpoznawalnym na całym świecie po strajkach 1980-81. Gdyby wtedy w sierpniu strajkami pokierował inny opozycjonista np. Gwiazda, Wyszkowski czy Borusewicz, to prawdopodobnie jeden z nich byłby prezydentem.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net