25.08.2010 11:52
RE: Solidarność -wspomnienia
Jancio faktycznie chce mi się krzyczeć co robią cholera nasze dzieci (pokolenie które my wychowaliśmy) ?Zobacz tylko na przykładzie wyborów (obojętne jakich) i teksty "nie idę na wybory bo nie ma na kogo głosować" To startujcie wy ! Pokażcie jak zrobić żeby było lepiej. Zmieniajcie świat na lepszy!
Jesteście pokoleniem które widzi tylko pieniądze i nic poza nimi. W genach przejęliście "mnie się należy i mam to mieć"
Trudno mi się rozmawia z Janciem bo wiem że dużo wie o Solidarności nie z gazet, a z życia. Nasze życie było inne, wierzyliśmy że Porozumienia Sierpniowe zmienią nasze życie i dadzą nam to czego oczekiwaliśmy. Wolność w każdej postaci. Wolność słowa, wolność wyboru, pozbędziemy się z kraju wojsk radzieckich, a dzieci w szkole poznają prawdziwą historię . Żyliśmy wiarą i nadzieją w lepsze jutro.
Trochę inaczej wyobrażałam sobie WOLNE ZWIĄZKI ZAWODOWE, inaczej wyobrażałam sobie demokrację i naprawdę uwierzyłam że po po kilku latach wyrzeczeń będzie druga Japonia -bo chciałam w to wierzyć.
Tylko z jednego jestem dumna, że mogę pisać tu i mówić że wiele spraw poszło nie tak jak miało być.
Nie zmienię zdania że coś spieprzyliśmy bo pozwoliliśmy na sprzedaż ziemi, banków, przemysłu i praktycznie wszystkiego, że nie jestem szczęśliwa jak nasi żołnierze giną w nie naszej wojnie, jak moje ciężko zarobione pieniądze są trwonione przez Rząd na pierdoły, a kraj się zadłuża. Ta moja walka dalej trwa mimo ,że jak Jancio pisze "jestem mniejszością" . Nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie z "zachwytu ZSRR" przestawili się ślepo "na Zachód" .Zakochaliśmy się w Ameryce ,a dalej czekamy na wizy. Pracujemy u obcych dla obcych, opluwając swoich. Nie myślimy już -Polska, a kraj UNII EUROPEJSKIEJ. Za często mówi się" UNIA NAM DAŁA" a co nam dała?
Zgadzam się z Janciem ,że nikt nam nic nie da za darmo musimy sami zapracować.
Solidarność to nie tylko słowo czy nazwa związków zawodowych -to naród to wielkie oczekiwanie na lepsze jutro to nadzieja że nasze dzieci nie będą musiały brać udziału w idiotycznych spędach w celu witania Breżniewa , nie będą "malować trawy na zielono" bo jakiś ważny partyjniak z ministerstwa zjeżdża z wizytą, że skończą się "pokazówki" i klaskanie na żądanie, nikt już nie nazwie nas warchołami , zdrajcami narodu.
Doczekałam czasów, że mogę jechać i zwiedzać świat i porównywać ,ale widzę i to dobre i to złe i jeszcze bardziej się buntuję ,bo widzę ,że nie idziemy do przodu a się cofamy. Dobro kraju zeszło na dalszy plan, a ludziom przestało zależeć na wolności i niezależności.


nie? a większość ciepła tracimy przez głowę...
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)