RE: Obradowała Rada Miasta
Jancio, ja już się przeniosłem do Grodziska. W Żyrardowie bywam u znajomych i mam okazję porównywać te dwa miasta. Powiem Ci szczerze, że wszystkie wady Benedykcińskiego to jest nic w porównaniu z tym za co krytykować można Wilka. Ja cały czas będę powtarzał, że zniosę bez problemu to, iż władza kręci lody sama dla siebie, ale jeśli przy okazji robi też coś konkretnego dla ludzi. I dokładnie to mam w Grodzisku. Benedykciński jest krytykowany za styl, za nachalną propagandę sukcesu, ale nikt nie może mu zarzucić, iż nic nie robi lub topi pieniądze w jakieś dziadostwo i zadłuża miasto.
Władza w Żyrardowie to jest dla mnie pewien wzorzec, jak ten słynny metr w Sevres pod Paryżem. Tyle, że jest to wzorzec nieudolności i opieszałości. Zobacz ile okazji zmarnowano w związku z pozyskiwaniem pieniędzy z UE. Wystarczy porównać to co zyskali w tym względzie sąsiedzi – choćby ten nieszczęsny Grodzisk. A w Żyrardowie nawet jeśli już coś się uda – choćby Resursa – to później ktoś wpada na idiotyczny pomysł zrobienia prezentu dla mistrza Wajdy i miasto ma z tego wielką figę. Nie, przepraszam! Wcale nie wielką figę tylko kolejne punkty do prestiżu, bo w zdobywaniu tych władza jest zadziwiająco skuteczna (w przeciwieństwie do środków unijnych). Są więc punkty za prestiż, bo jest szkoła mistrza filmowego, papierek potwierdzający bycie miastem-pomnikiem, najpiękniejsze lofty w Polsce i najcudowniejsza, najciekawsza historia jaką tylko może mieć miasto.
Tyle, że po pracę jeździ się do sąsiednich miast (bo tam jakoś potrafią ściągnąć inwestorów), do porządnego kina też, a jak powstaną parki rozrywki to uda się to nawet połączyć, bo będzie i praca i rozrywka tuż za miedzą. Tak więc władza może spać spokojnie, bo wszelkie sprawy, które zawali rozwiążą sąsiedzi przyjmując u siebie wyeksportowaną siłę roboczą i jeszcze zapewnią rozrywkę. Brawo!