17.01.2012 11:59
Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
- Widzisz? Zgłaszaj - tutaj możesz opisać ciekawe zdarzenia i wszelkie spostrzeżenia związane z Żyrardowem
- Witamy na Forum Żyrardowa, zapraszamy do zalogowania się i pełnego uczestnictwa w forum. Zarejestrowani użytkownicy nie widzą reklam
- Invest in Żyrardów - dossier in EN PL DE FR RU. Economic and tourist information about our town! DOWNLOAD FREE OF CHARGE
Rada Miasta 2010-2014 - obrady i decyzje Rady
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
No nie przesadzaj....tylko na waciki..?????
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
www.kontrowersje.net
17.01.2012 21:55
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Patrząc na to co się dzieje w tym mieście, jakie są układy układziki, jak jesteśmy traktowani my mieszkańcy jak idioci, powiem tylko jedno słowo -żenada.....
18.01.2012 01:44
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
(02.12.2011 18:42 )asertywna napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Ja bym raczej nazwała to zdrowy sceptycyzm, ale nie o językoznawstwo tu chodzi. Wracając do osiągnięć i niepowodzeń warto wspomnieć o "układzie władzy". To smutne patrząc na to jak w naszym mieście funkcjonuje zasada "ręka rękę myje, noga nogę wspiera".
I tak to właśnie działa.
18.01.2012 11:30
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Zaryzykowałbym twierdzenie, że tzw. układy i układziki funkcjonują właściwie wszędzie w naszej kochanej ojczyźnie. Różnią się jednak stopniem bezczelności (w danej miejscowości może być naprawdę różnie). Tak się składa, że w niektórych miejscowościach ten układ zadba o siebie, ale też zrobi coś dla mieszkańców, bo mimo wszystko jakiś tam strach przed wyborami jest. U nas ten układ wydaje się na tyle mocy i bezczelny, że właściwie strachu przed wolą wyborców nie ma. Jest za to przekonanie, że nachalna propaganda sukcesu (tak, czy siak) przyniesie efekt, gdy przyjdzie do liczenia głosów. I trzeba przyznać, że to się w zasadzie sprawdza, bo trzeba brać pod uwagę niską frekwencję wyborczą i liczbę głosów, które wystarczą do uzyskania fotela prezydenta, czy radnego.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
18.01.2012 11:44
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
A'propos układu naszym mieście, to niewątpliwym jego sukcesem jest zatuszowanie sprawy jednego radnego, który spowodował kolizję na Waryńskiego (dziwnym trafem policja nie mogła go znaleźć przez parę dni). Tak to już jest, że tworzą się różne układziki i są wspólne interesy, ale rację ma Andreas, że w Żyrardowie jest to zjawisko wyjątkowe. I pomyśleć, ze to wszystko miał zmienić właśnie A.Wilk... Można powiedzieć, że nawet on jest za krótki by okiełznać klan R.RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
(18.01.2012 11:30 )Andreas napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Andrzeju, w Żyrardowie wybory samorządowe są dla niektórych, o ile wygrają, "kołem ratunkowym lub szalupą" by nie zatonęli. Większość dyskutantów doskonale wie o kogo chodzi. Wygrane wybory to także początek lub ciągłość jakiegoś układu. Jeśli będziesz miał ochotę przejrzeć wyniki wyborów samorządowych w naszym mieście, to zapewne dostrzeżesz pewną powtarzalną sytuację - różnicę w wydanych kartach do głosowania, i tych policzonych już po wszystkim. W wielu komisjach brakuje m/w od 2 do 3 kart. Co to oznacza? Ano to, że karty do głosowania były wynoszone z komisji obwodowych i wypełniane przez "zewnętrznych koordynatorów wyborczych". Proceder ten opisałem bardzo dokładnie na moim blogu. Tytuł - "Korupcja wyborcza".
Korupcja wyborcza.
No to jesteśmy już po wyborach. Coraz głośniej jednak jest słychać o różnych sposobach na nielegalne zdobywanie głosów. Z pozoru niewiele znacząca władza radnego jest dla niektórych kandydatów na tyle silnym obiektem pożądania, iż są gotowi kupić głos wyborcy. 4 lata temu proceder ten był w Żyrardowie tak widoczny że zraził wielu mieszkańców do chodzenia na wybory. Szkoda, że był niezauważalny dla służby mundurowych. Czy teraz było podobnie..? Patrząc na ilość pobranych i zwróconych kart do głosowania (I tura) rodzi się jedna myśl – kupczono głosami.
Dla niektórych przyszłych radnych, a także dla tych starających się o kolejną reelekcję, pełnienie tej zaszczytnej funkcji społecznej jest przede wszystkim sposobem na poprawianie bytu, nie tylko swojego, ale i członków rodziny. Nie będę już wracał do przeszłości i opisywał konkretnych przypadków. W każdym razie ci, którzy pamiętają moje wpisy sprzed 4 lat wiedzą mniej-więcej, kto, co, gdzie i jak. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tacy ludzi mogą najszybciej dostać się do rady psując reputację pozostałym osobom, które kandydują z myślą o interesie mieszkańców. Jestem przekonany, że i w tym wyścigu po stołki, zamiast walki na programy, trwa zacięta walka na stawki płacone za głosy. Najwyraźniej niektórzy mają bardzo dużo do wygrania albo, co bardziej prawdopodobne, do stracenia.
Stawki, za które wyborcy mogą sprzedać swój głos są różne, począwszy od ½ litra wódki poprzez 50 zł, a skończywszy nawet na 100. Oczywiście płacenie za głos nie odbywa się przed wyborami czy przy urnie wyborczej. Zazwyczaj, na dwa trzy tygodnie przed wyborami robione są listy potencjalnych „udanych” transakcji. Ponieważ, jak wskazuje historia, aby dostać się do rady trzeba niejednokrotnie otrzymać od 300 do 700 głosów, łatwo przeliczyć, że na ten nielegalny proceder trzeba przeznaczyć nawet do 20 tys. zł. W przeliczeniu na diety radnych inwestycja zwraca się w najlepszym razie po trzech miesiącach. W najgorszym wypadku po nieco ponad roku. Lecz jeśli jest to transakcja wiązana i oprócz diety zyskuje się na przykład etat dla siebie czy rodziny, to zwrot nakładu na inwestycję jest znacznie krótszy.
Sam proceder kupowania przebiega w dniu wyborów. Najczęściej odbywa się w ten sposób, że ktoś wrzuca do urny przygotowaną wcześniej pustą kartkę papieru, a z lokalu wyborczego wynosi czystą kartę do głosowania. Następnie, w umówionym miejscu, dochodzi do procederu nielegalnego kupowania głosów. Wyborca z wcześniej ustalonej listy transakcji wyrusza do urny z wypełnioną kartą do głosowania. W lokalu wyborczym następuje podmiana, do urny wędruje owa wypełniona wcześniej karta, wyborca zaś ma za zadanie dostarczyć do nieuczciwego kandydata świeżą kartę do głosowania. Za to otrzymuje wynagrodzenie. Proceder jest powtarzany do czasu aż wyczerpie się lista chętnych lub kandydatowi zabraknie gotówki.
Swoje zadanie mają również do wypełnienia nieuczciwi członkowie obwodowych komisji wyborczych. W czasie wyborów samorządowych w 2006 roku spora liczba oddanych głosów została uznana za głosy nieważne. Być może w tym zbiorze były głosy, których unieważnienia dopuścili się właśnie członkowie komisji pracujący na rzecz właściwego kandydata. W każdym razie głos nieważny to na przykład ten, gdzie na jednej liście postawiono krzyżyki przy nazwiskach dwóch kandydatów. Oto, w jaki sposób z głosu ważnego uczynić głos nieważny: dokonuje się tego za pomocą długopisu (kiedy inni nie patrzą) albo przy użyciu bardziej wyrafinowanej metody – rysika przyklejonego do paznokcia. Wystarczy chwila nieuwagi i głos, na którym zaznaczono więcej niż jedno nazwisko, wędruje do kosza.
Okres wyborów samorządowych to gratka dla tych, których kusi wizja podreperowania domowych budżetów. 50 czy 100 złotych płacone za głos jest na tyle miłą perspektywą, że wyborcy gotowi są oddać się za pieniądze, wychodząc z założenia, że przez kolejne cztery lata nie otrzymają w zamian niczego namacalnego. W ten sposób uskładają z wyborów parę złotych na „mózgojeba”. Problem jednak nie w tych potencjalnych wyborcach do kupienia, lecz w samych kandydatach, którzy traktują kupowanie głosu jak nieco tylko inną formę dotarcia do wyborców. I to stuprocentową. Jest to tym bardziej bezkarne, że obecne prawo, w przeciwieństwie do aktu korupcji, w przypadku ujawnienia procederu handlu głosami każe obie strony. Nie można zatem liczyć na skruchę dawcy lub biorcy. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w tym wypadku posłużyć się prowokacją. I tego się trzymajmy.
wtorek, 21 grudnia 2010, niezalezny_zyrardow
PS; Sposób kupowania głosów, który powyżej opisałem, w co najmniej 1 przypadku miał miejsce w Żyrardowie. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że "interesu" jednego z kandydatów na radnych (i obecnie radnego) w mojej dzielnicy pilnował jego bratanek, gdy ten był akurat poza granicami kraju. Kto pilnował interesu w pozostałych dzielnicach? Zapewne inni bliscy lub dalsi krewni.
Co wybory (tak jest w Żyrardowie) powtarza się ten sam scenariusz - zaraz po otwarciu obwodowych komisji pierwszymi oddającymi głos są najczęściej lokalni menele, którzy na głosowanie wchodzą, głosują, i wychodzą całą grupą dla których wyniesienie 2-3 kart nie stanowi żadnego problemu. I w ten oto sposób interes wyborczy się kręci...
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
www.kontrowersje.net
18.01.2012 19:06
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
a ja za kolegą powtórzę :łubu dubu, łubu dubu,
niech żyje nam prezes klubu
18.01.2012 23:41
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
(17.01.2012 21:55 )czterdzieści i cztery napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Nikomu nie ujmując...ale niestety niektórzy (a jest ich znakomita większość w naszym mieście) dają się tak traktować z pełną świadomością swojego zachowania - mniej więcej opiera się to na zasadzie: sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę. Część z nich nie ma wyboru, bo ich życie opiera się wyłącznie na egzystencji - przeżyć, a pozostali są po prostu bierni...ale wierni - czasem budzą się w momencie wyborów, ale bez większych emocji i zaangażowania, bezmyślnie "odhaczają" ten obowiązek obywatelski i żyją dalej nie zastanawiając się na co "skazali" siebie i resztę mieszkańców. A jeśli czasem przychodzi jakieś otrzeźwienie poglądów, to jest to przejściowe - machną na to ręką i po sprawie...i NIESTETY władza kocha takich wyborców i żeruje na ich nieświadomości, bo sami, z pełnym przyzwoleniem dają się ogłupiać i otępiać...smutne, ale prawdziwe...
19.01.2012 12:24
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Myślę, mieszkańcy są po prostu nie doinformowani o sytuacji w mieści.Część z nich zupełnie nic nie obchodzi, co tak naprawdę się tu dzieje, a druga część nie wie, a gdyby wiedziała, pewnie by na takie "wałki" nie pozwoliła, dając tego wyraz w wyborach.....Sytuacja przypomina trochę starożytny Rzym, w odpowiednim momencie cesarz organizuje ze swoją świtą igrzyska i ma kłopot z głowy na kolejne lata....
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Nie zapominaj o szkołach - od podstawówek poprzez gimnazja, aż po średnie. Patrząc po kandydatach ubiegających się w ostatnich wyborach o mandat radnego, wychodzi na to, że w każdej ze szkół zamiast...nauczać...ostro się politykuje.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
www.kontrowersje.net
19.01.2012 13:46
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Z każdymi samorządowymi wyborami będzie coraz trudniej zostać wybranym w takim stylu,jak to przebiegało do tej pory. Dlaczego? Ponieważ powoli, ale wzrasta świadomość społeczna, która narzuca wyższe standardy postępowania.RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Gościu, chciałbym mieć Twoją wiarę. Niestety, uważam, że ten proces będzie przebiegał bardzo, bardzo wolno. Po pierwsze jeszcze przez długi czas układ sił na lokalnej scenie politycznej będzie tym, który został zbudowany w oparciu o konflikt PO-PiS. Co prawda, sytuacja z kandydatką Rusinowską pokazuje, że naszą władzę mogą spotykać niespodzianki i to spore. Jednak w skali naszego miasta pewien układ powiązań towarzyskich, koleżeńskich, czy czysto lobbystycznych będzie trwał jeszcze długo.I żeby była pełna jasność – nie stawiam zarzutu tym wszystkim, którzy lobują u naszych włodarzy w interesie swojej własnej grupy zawodowej. Uważam, że taki lobbing jest częścią wolnej gry rynkowej i nie ma w nim niczego złego. Nie stawiam zarzutu, ale pod warunkiem, że te działania nie mają charakteru anty rynkowego. To znaczy, że jeżeli dany przedsiębiorca prowadzi lobbing a później otrzymuje np. zwolnienia podatkowe ni to z gruchy ni to z pietruchy, to coś tu śmierdzi.
Wracając do kwestii wyborów – trzeba sobie zdać sprawę, że zebranie w naszym mieście około 3000 głosów daje już pewną, całkiem sporą siłę. Żeby myśleć realnie o prezydenturze trzeba umieć zmobilizować około 6000 wyborców. Powiedzmy sobie szczerze, że opozycja nie ma w tym względzie takich możliwości jak ekipa rządząca. Uzależnienie pewnych działań gospodarczych na terenie miasta od poparcia danej grupy ma tu ogromne znaczenie. Doskonałym przykładem jest tu kwestia budowy nowych sklepów o dużych powierzchniach.
Słowem, mój optymizm nie jest zbyt wielki. Żyrardowianie przyzwyczaili się, że od swoich władz nie mogą wymagać zbyt wiele. Po pracę wyjeżdżają ze swojego miasta. Po większe zakupy jadą do Janek lub Warszawy. Kino, teatr, jakaś inna rozrywka? Do stolicy blisko, więc nie ma problemu. Brak przedszkoli? Poprosi się babcię, sąsiadkę lub ostatecznie zapłaci opiekunce i też jakoś to będzie. Szpital w słabej kondycji? Na to też można coś poradzić lecząc się prywatnie lub załatwiając sprawę choćby w Grodzisku. I tak jest z wieloma sprawami. To pozwala naszym władzom zwyczajnie poleniuchować i nie przejmować się zbytnio pewnymi problemami.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Andrzej, nie tak dawno poruszyłeś sprawę AQUA. Popytałem tu i tam.... Muszę przyznać, że potwierdzają się Twoje wiadomości. Kolejny rok...i kolejne przeszło 1,5 mln. PLN w plecy. Nie wiem czy osoba informując mnie o planach podwyższenia kapitału spółki zbytnio nie przesadziła, bądź ja ją źle zrozumiałem, ale wspomniała o kwocie między 3,5 - 4,5 mln PLN (sic!). Przyznam, że słysząc to, nie przyszło mi nic innego do głowy jak cytat z Hamleta - "Milordzie, źle się dzieje w państwie duńskim..."Ciekaw jestem, co powiedziałby na te liczby Darek Kaczanowski, a także co miałby do powiedzenia ponownie wschodząca gwiazda na politycznym firmamencie lokalnej PO (kiedyś w PiS) Arkadiusz Rzepecki..? Obaj panowie są ekonomistami. Kolega Rzepecki tak mi się zarzekał jesienią 2010 oraz ubiegłej jesieni także, że nie ma mowy powrotu do polityki! Czyby magnetyzm władzy Andrzeja Wilka, Grześka i Beaty Rusinowskiej był tak POtężny, że Arek nie mógł się przed nim POwstrzymać...???
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
www.kontrowersje.net
19.01.2012 15:29
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
oj ta politykawykończy nas kiedyś .....
19.01.2012 15:49
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Tak, jak się chce to pod politykę można podciągnąć wszystko. Tak właśnie robi prezydent Wilk: gdy radny wzbudzający negatywne emocje zapyta o np. deptak, to jest to sprawa polityczna, gdy poseł Kaczanowski pytał o finanse miasta - to było to przenoszenie awantur z Sejmu do Żyrardowa. Natomiast PO jest "z dala od polityki", jej działacze i nasz prezydent robią po prostu swoje, tj. stosują zwykłą propagandę, za którą my wszyscy płacimy. Jeśli takie działania mają być przykładem na to, że są z dala od polityki, to ja już wolę politykę w wykonaniu radnych wzbudzających negatywne emocje i posła Kaczanowskiego.
19.01.2012 17:02
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Każdy ma prawo głosu. Są wybory mozna zmienić jeśli się chce..... Pytanie tylko na kogo ???? Na mnie byście zagłosowali ?
19.01.2012 17:08
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
jakieś obietnice? 100 milionów dla każdego albo cóś?
19.01.2012 17:22
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
(19.01.2012 17:02 )czterdzieści i cztery napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Jasne, na każdego, byle nie na starą zasiedziałą ekipę
19.01.2012 17:56
RE: Osiągnięcia i niepowodzenia władz miasta
Za największe osiągnięcie naszej władzy uważam to że zostali przy władzy
a za największe niepowodzenie,hmmm cała reszta
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Podobne wątki
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

