RE: Premie UM w dobie kryzysu.
575 mln zł na nagrody dla urzędników. "Tak się należy"
58,8 tys. Polaków musi przez cały rok płacić podatki dochodowe, VAT i akcyzę, aby budżet uzbierał 574,8 mln zł na nagrody dla urzędników służby cywilnej, stanowiących jedynie 12 proc. całej administracji. Na same nagrody dla kilkunastu osób z kierownictwa Kancelarii Sejmu poświęciliśmy podatki płacone przez 100 osób. Według oceny firmy konsultingowej Deloitte, w 2009 roku administracja kosztowała nas 51 mld zł (68 proc. to pensje urzędników), co stanowiło 20 proc. budżetu Polski.
- Uważam, że tak się należy. To jest uczciwe postawienie sprawy i byłabym ostatnią osobą, która namawiałaby ich do tego, by oddawali premie - wyjaśniała 19 lutego marszałek sejmu Ewa Kopacz, odnosząc się do 976 tys. zł, które w postaci nagród otrzymało kierownictwo kancelarii sejmu. Marszałek uzasadniała, że nagrody wynikają z "aktów prawnych, które są co najmniej od lat 80."
W podobnym tonie wypowiedział się wcześniej Sławomir Brodziński, szef Służby Cywilnej, odnosząc się do nagród otrzymywanych przez podległych mu urzędników. - Nie zgadzam się z lansowaną ostatnio tezą, że przyznanie urzędnikowi nagrody lub podwyżki za dobrą pracę jest traktowane jako działanie nieetyczne. Nie podzielam też przekonania o wygórowanych wynagrodzeniach w korpusie służby cywilnej, bo za kwalifikacje i włożony w pracę wysiłek trzeba adekwatnie płacić - pisze w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Serwisu Służby Cywilnej. Brodziński argumentuje, że w służbie cywilnej pracuje proporcjonalnie więcej specjalistów i ludzi z wyższym wykształceniem niż w całej gospodarce, dlatego pensje urzędników są wyższe przeciętnie o ponad 1,2 tys. zł brutto od średniej krajowej (wszystkie dane dotyczą 2011 roku). Tyle trzeba zapłacić, aby przyciągnąć specjalistów niezbędnych m.in. ministerstwom i placówkom zagranicznym.
Rzeczywiście, z danych przytoczonych przez szefa służby cywilnej wynika, że nagrody większości urzędników, szczególnie niższego i średniego szczebla, są nie do pozazdroszczenia - średnią zawyżają wysokie nagrody dla kierownictwa. W najgorzej nagradzanej kategorii - powiatowej administracji zespolonej, wynoszą średnio zaledwie 135 zł. Najlepiej pod względem nagród mają Urzędy Kontroli Skarbowej - mogą liczyć przeciętnie na 772 zł dla każdego pracownika. Stosunkowo wysokie roczne dodatki do pensji w tym przypadku mogą być zrozumiałe, ponieważ pracownicy kontroli skarbowej są szczególnie narażeni na propozycje korupcyjne, dlatego odpowiednie nagrody są w tym segmencie niezbędne.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,575-mln-zl-na-nagrody-dla-urzednikow-Tak-sie-nalezy,wid,15349753,wiadomosc.html#czytajdalej
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net