Liczba postów: 544
Liczba wątków: 26
Dołączył: 09.2009
Reputacja:
6
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
Kapsle to i ja pamiętam, strzelanie z karbidu też. Było tego trochę korkoloty, piklówki, proce, podchody po całym Żyrardowie :0 rodzice do domu nie mogli zagonić bo zawsze było co robić.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
Pamiętam że my całą paczką wybraliśmy się kiedyś na jagody przez las na piechotę i doszliśmy aż do Rawki Ski.

A jeśli chodzi o psoty to czy ktoś pamięta jak strzela naładowany siarką wkład od zenita ?
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 185
Liczba wątków: 5
Dołączył: 07.2010
Reputacja:
10
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
To prawda na nudę się nie narzekało i było co robić.
Podwórko było nieograniczonym placem zabaw którego centralny punktem był trzepak

Wszystkie te zabawy które wymieniliście pamiętam oprócz wkładu zenita naładowanego siarką choć pirotechnika nie była mi obca

Ja strasznie lubiłem kapsle, a szczególna aktywność tej gry przypadała w czasie Wyścigu Pokoju

A pamiętacie warszawiaka czyli grę na jedno podanie? Trochę się kopało

Jeszcze taka zabawa była - nie wie czy dobrze pamiętam nazwę - "Państwa", która zaczynała się od słów "wywołuję wojnę przeciwko-piwko, przeciwko-piwko..."
Z życia rowerzysty:
"w sercu strach, w oczach łzy, na liczniku 63"
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
Ja bym swojego chłopaka nauczył paru sztuczek ,ale obawiam się że skończyło by się to dla mnie kiepsko

.On i tak ma dobre pomysły
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 6 105
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 185
Liczba wątków: 5
Dołączył: 07.2010
Reputacja:
10
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
(24.04.2011 08:44 )jagódek napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
I nie tylko dzieci
Z życia rowerzysty:
"w sercu strach, w oczach łzy, na liczniku 63"
Liczba postów: 441
Liczba wątków: 9
Dołączył: 12.2008
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
w czasie kiedy puszczali 4pancernych..bawilismy sie w wojne (pamietam, ze kazdy chcial trafic pod opieke marusi)...kiedy janosika ... to biegalismy z "ciupagami"...i calodniowe gry w pilke nozna, trzepak, podchody, chowany, wyscigi, berek, wszystko co kojarzy sie z podworkiem i swiezym powietrzem...kapsle oczywiscie tez...i piwko na przeciwko (to zostalo do dzis)...i dodam nowe, choc bardziej "dziewczynskie" budowanie laurek, ktore polegalo na wykopaniu malego dolka w podlozu...pozbieraniu kwiatow, kamykow, kolorowych bibelotow i ulozeniu tego w tym dolku, zakryciu wszystkiego kawalkiem szkla i zasypaniu piaskiem...a pozniej oznaczeniu miejsca i pokazywaniem go reszcie towarzystwa......wspinanie sie na drzewa, skakanie z wysoka....
tak naprawde to nie mam nic madrego do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic
Liczba postów: 3 305
Liczba wątków: 258
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
32
Płeć: M
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
robuloc a pamiętasz jak ziemiankę kopaliśmy tutaj gdzie teraz piekarnia jest ( w dawnym "lasku" )?
Liczba postów: 441
Liczba wątków: 9
Dołączył: 12.2008
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
ano zico....jak tego nie pamietac...to jeszcze z gier "na zewnatrz" ...pikuty mi sie przypomnialy
tak naprawde to nie mam nic madrego do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic do powiedzenia...tak naprawde nie mam nic
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
Z czasów 4 pancernych, to przypominają mi się jeszcze kluby "niewidzialnej ręki". Taka pomoc dla bliźnich bez ujawniania się.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
A lane poniedziałki też kiedyś wyglądały inaczej.Jeszcze jak była Straż Poż, koło parku to co roku w lany poniedziałek wymawialiśmy im wojnę na lanie wody

którą oczywiście zawsze przegrywaliśmy.Ale miało to swój urok.
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
No kochani nikt nie wymienił zośki. Pierwsze były z pomponów zimowych czapek i ołowiu dla obciążenia odlewanym w wyżłobionym kartoflu a podgrzewanym w puszcze po paście do butów. Następna była już mocno nowoczesna z gumek recepturek albo cienko pociętej starej dętki. Guma bardzo dobrze sprężynowała i trzymała się nogi.
A tiki-taki kto pamięta i o szabrowane maszyny z kulek ebonitowych

, choć na to była moda już w połowie lat 70.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 26
Dołączył: 09.2009
Reputacja:
6
Płeć: Nie podano
RE: Nasze zabawy z dzieciństwa
Przypomniały mi się jeszcze splówki z obudowy od długopisu. Najlepsze to były te z rurek od syfonu no ale nie wszyscy sobie mogli na to pozwolić.