RE: Odwet za DPS?
Czytam i widzę że jest dużo osób wrażliwych, rozumiejących problem DPS. Ale są też ludzie, którzy z natury są awanturnikami(co wyżej można odczytać) i wrogość przesłania im dojrzenie prawdy. A dyrektorstwo(czyli: starosta, p.Gabrylewicz,pp.Paciepnikowie) prowokują mieszkańców swoim bezmyślnym postępowaniem. Wyobraźcie sobie kontrolę

ze starostwa, co innego mogą napisać????pogrązyć starostwo (obecne i poprzednie, gdy był "przeprowadzany KONKURS")

Przyznać że obsadzenie tego stanowiska było błędem. Dlaczego nie ma okresowej oceny dyrektorki ale przez współpracowników. Przecież wiadomo że jak dyrektorzy przedstawią szefom opinie o swojej pracy to nikt nie zagłebia się, tylko przyjemnie czyta o samych pozytywach

.W oświacie są konkursy co kilka lat. Tylko, że tam są osoby przygotowane merytorycznie, a tu, znamy panią dyrektorkę czym zajmowała się wcześniej i co to miało wspólnego z pomocą społeczną

. Choć byśmy całą prawdę opisali od początku obsadzenia tego stołka to i tak nikt by nie uwierzył, bo to są sytuacje nie do objęcia ludzką wrażliwością. Czy ktoś z wypowiadających się (oprócz Turbonety) był w tym ośrodku??? Bo ja byłem kilkadziesiąt razy, jeszcze przy poprzednich władzach. I tyle!!!!!!!!!! Nie ma nawet co porównywać. Protokól z wizytacji p.sędzi super, ale z niego wynika że nie "śmierdzi" tylko pachnie obiadem. No ekstra wnioski.

Wszędzie takie wizytacje są zapowiadane, więc chyba nie trudno się przygotować do czegoś na co pani sędzia zwraca uwagę. Nie chodzę tam już od wiosny (zmarł podopieczny, którego odwiedzałem) ale poznałem tam kilka osób(zarówno pensjonariuszy jak i pracowników) i na bieżąco wiem o sytuacji, dlatego brawo pani Aniu.