nie zagłosuję na prezydenta Wilka, który startuje do Rady Powiatu,
albowiem
pełniąc funkcję Prezydenta Miasta Żyrardowa, przewleka postępowania administracyjne.
To postępowanie trwało kilka lat, a postanowienia i decyzje I instancji (Prezydenta Miasta Żyrardowa) były czasami wręcz kuriozalne.
Dopiero sądowa kontrola daje szanse na zmianę.
Tak działa Żyrardów pod zarządem prezydentów Wilka i Obłękowskiego oraz prawników miasta Żyrardowa - ja mówię temu STOP!
ps. Radni PO i opozycji mają "gdzieś" kontrolę prezydenta.
W największym "gdzieś" taką kontrolę miała KOMISJA REWIZYJNA, która głównie powinna zajmować się właśnie kontrolą. Ale jak ma to robić, kiedy sama łamie przepisy za przepisami?
I tu podam przykład o którym jeszcze nikt nie pisał.
Zgodnie ze Statutem miasta, Komisja Rewizyjna powinna pracować w składzie siednmioosobowym. Jest to jedyna komisja, która ma w Statucie określoną liczbę członków. A więc chyba jest to warunek istotny.
Od śmierci radnego Eligiusza Łukasiwwicza nie "dobrano" nikogo, a więc Komisja Rewizyjna od ponad roku obraduje, rozpatruje i głosuje niezgodnie ze Statutem Żyrardowa (par. 78)
https://archiwum.zyrardow.pl/695,statut-miasta.html
Czy wobec tego jej głosowania są ważne? Czy wobec tego ważne są uchwały całej Rady Miasta?
Nie wiem. A kogo to obchodzi?
Ważne, że przewodnicząca Komisji Rewizyjnej - Beata Marzęda-Przybysz reprezentuje wg Jasińskiego NOWĄ JAKOŚĆ, a na swoim plakacie wyborczym wpisała DOŚWIADCZENIE I UCZCIWOŚĆ.
Ciekawy komentarz i spostrzeżenie zaprezentowała Pani Judyta na swoim forum odnosząc się do ulotki, niegdyś radnego Rady Powiatowej (4 lata) a od 4 kadencji (16 lat) radnego w Radzie Miasta Żyrardowa, obecnie wiceprzewodniczącego Rady Miasta Żyrardowa, Jana Lepieszki (# Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.) cyt: "I jeszcze jedno -największy wkład pracy w budowę sieci infrastrukturalnych na terenie Kanałowej miał Tadeusz Milewski. Po szesnastu latach zasiadania w Radzie powinien Radny Lepieszka mieć więcej osiągnięć niż jedno i to wątpliwe."
----------
fot. Judyta
cd:
ciekawe są te "sukcesy radnego" Lepieszki
Cytat:Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Nie zaglosowałbym na Arkadiusza Rzepeckiego, okręg 14 poz 2 z uwagi na - jak to ujęto w wywiadzie z 2008r. próbę ustawienia wykonawcy pod przyszły przetarg
Cytat:Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Jeśli po tych słowach pana Starosty, A. Rzepecki nie wystąpił do Sądu o ochronę swojego dobrego imienia, ja uznaje je za prawdziwe i dodaję pana Rzepeckiego na Czarną listę Wyborów
[IMG]Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.[/IMG] Link do rejestracji
TŻ: - W jaki sposób pan Arkadiusz Rzepecki przekroczył swoje kompetencje? (Starosta złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury, jednak prokurator umorzył postępowanie –
Arkadiusz Rzepecki nie jest moim faworytem, który przeskakuje z kwiatka na kwiatek.Mnie zastanawia inna sprawa,czy starosta odwołał się i złożył zażalenie na umorzone dochodzenie?
zebrałem ww uwagi do/o radnych i przekazują w formie do wydrukowania, może warto jeszcze dziś pogadać ze znajomymi o tym na kogo głosujemy i oni głosują.
Nie to że bardzo przeszkadza ale jest pozbawione sensu.
Jeśliby nawet ktoś taki wpis chciał skomentowac to nie za bardzo wie w którym temacie ma to zrobic bo wcale nie jest wykluczone że w innym temacie już pod tym postem dyskusja trwa na dobre.
Na zyrardow24h.pl pojawił się taki post:
"Nazywam sie Anna Zajkowska
2 lata temu moja mama Alicia Zajkowska, ktora była pensjonariuszka Domu Opieki Spolecznej przy ulicy Limanowskiego w Zyrardowie zmarla w szpiatu Dyrektorem tej placowki była obecna kandydatka na radna Malgorzata Paciepnik.
Moja matka zmarla w 25.07.2012 i nikt z Domu Opieki Spolecznej nie zadzwonil do mnie i nie poinformowal mnie o smierci mojej mamy, a numer telefonu do mnie miala Malgorzata Paciepnik..
Na drugi dzien po smierci mojej mamy zadzwonila do mnie z prywatnego telefonu pracownica Domu Opieki Spolecznej i powiedziala mi, ze moja mama umarla. Bardzo mnie prosila zebym nie mowila o tym, ze dzwonila do mnie pani dyrektor, bo boi sie, ze straci swoja prace i bedzie miala ogromne problemy jesli dyrektor Malgorzata Paciepnik dowie sie o tym, ze dzwonila i poinformowala mnie o tym, ze moja mama nie zyje.
Rowniez Aneta Rabas -Szarska nie uzyskala informacji o tym, ze moja mama nie zyje chociaz w mojej obecnosci dyrektor Malgorzata Paciepnik obiecala, ze bedzie ja o wszystkim informowac i zapisze jej numer telefonu komorkowego. Byla to bardzo dobra przyjaciolka mojej matki i dla mnie. Opiekowala sie moja mama, bo ja mieszkam w Austrii i nie moglam odwiedzac mojej mamy czesto.
Dyrektor Malgorzata Paciepnik byla bardzo zla, ze Aneta Rabas - Szarska odwiedzala moja mame i probowala mnie znalezc i pomoc nam w tej trudnej sytuacji w jakiej sie znalazlysmy ale nie bede wiecej o tym pisac, bo to bardzo bolesne dla mnie. Moja mama wiele razy mówiła mi o tym jak jest zle traktowana przez Malgorzate Paciepnik. Nie wiem dlaczego tak bylo i nie rozumiem tego do tej pory. Nie rozumiem tez dlaczego nie pozwolila poinformowac mnie o smierci mojej mamy.
Moja osobista opinia jest taka, ze Malgorzata Paciepnik jest zlym człowiekiem i taki człowiek nie moze byc radnym miasta."
Mnie ciekawią dwie rzeczy - czy ktoś sprawdzał te informacje oraz czy Pani Paciepnik miała szanse odnieść się do zarzutów?
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Chodzi o sytuację opisaną przez Panią Annę Zajkowską. Czy druga strona mogła się do tego wszystkiego ustosunkować i podać swoją wersję wydarzeń.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Masz jakiś pomysł na podanie swojej wersji wydarzeń w tej kwestii? Jak Ci sie wydaje, dlaczego pracownicy nie chcieli okazać akt Pani Alicji Żajkowskiej córce już po śmierci matki? Przy mnie prosiła o to żeby udowodnić, że jest tam jej numer telefonu. Mój numer też miał tam być.
Teraz możemy gdybać i puścić wodze fantazji i postawić np. tezę, że numer został zapisany przez przypadek sympatycznym atramentem i po prostu wyparował. Ale może Ty masz inny pomysł
Turbo, chyba się nie rozumiemy - ja nie chcę podawać żadnej "swojej" wersji. po prostu uważam, że w takich kontrowersyjnych kwestiach dobrze jest poznać relacje wszystkich stron. Nie interesowałem się tym tematem wcześniej, znam go tylko z forumowych wpisów, więc ciekawi mnie, czy Pani Małgorzata Paciepnik kiedykolwiek odniosła się do sprawy, a jeśli tak to co powiedziała? Może ktoś z forumowiczów to wie?
Ja nie wiem, czy ktoś ją o te wydarzenia pytał, czy rozmawiał z nią. Tylko tyle. Nie mam zamiaru nikogo bronić, czy ganić. Chciałbym tylko wiedzieć, czy kandydatka miała szansę wypowiedzieć się skoro sprawa zrobiła się głośna.
"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.