RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Teraz pada pytanie: ilu mamy drobnych handlowców w mieście?
Mieszkańców ponad 40.000. I tych by trzeba zapytać, czy wolą kupować taniej w marketach, czy drożej w lokalnych sklepikach. Bo zaczynam się zastanawiać, czyje dobro jest ważniejsze? Mieszkańców, czy tego odsetka handlowców?
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Pytanie powinno brzmieć: ilu jest małych przedsiębiorców, ilu zatrudniają luzdzi i ile podatku płacą do kasy miasta.
Pytanie drugie: te co wyżej ale o markety.
Prawda jaak zwykle powinna leżeć po środku.
Niedawno był program na discovery o tym w jaki sposób działają sieci handlowe. Nie jest to do końca tak pięknie jak się wydaje ale to skala zarobków określa gdzie robimy zakupy.
Life is brutal.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Erobeson zgadzam się z tobą że zarobki określają gdzie robimy zakupy.Ale są też tacy ludzie co na hasło market dostają drgawek

nie lubią tłoku nie lubią chaosu panującego w takich sklepach i co najważniejsze towar dla marketów jest,,podobno'' gorszej jakości niż w małych sklepikach.Tylko co byśmy nie pisali jak byśmy nie psioczyli na markety one są i będą.
A swoją drogą jak wy oceniacie towary z marketu a jak z małego sklepiku?
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Markety staraja się kupować towar u producenta.
Sklepikarze kupują w hurtowniach. Tu jest zasadnicza różnica w cenie.
Poza tym najczęściej budynki marketów są własnością tychże, a sklepikarze płacą czynsz, bo rzadko który ma swój własny sklepik.
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Ja zauważyłem że towar z marketu w szczególności atr, przemysłowe są często wadliwe lub niedokładnie skontrolowane przy pakowaniu dla klienta.Ale za to nie ma przy kasie czegoś takiego jak w małych sklepach.Po odejściu od kasy zakupionego towary nie przyjmujemy!
Taki napis jest w sklepie obuwniczym na ulicy Okrzei / Al.Partyzantów.
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 1 815
Liczba wątków: 17
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Lokacja: Z przed komputerowa
Płeć: M
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
(09.01.2011 19:17 )degustator napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Jeżeli się nie mylę to jest to wbrew prawu.
Oskubałem dzisiaj z piór, mojego anioła stróża
A każde pióro to mój grzech...
I każde z piór znamieniem tchórza
Znamieniem tchórza jest.
Czarny Kapelusz
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 15
Dołączył: 06.2010
Reputacja:
14
Płeć: Male
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
To niestety nie jest niezgodne z prawem - jednak sprzedawca odpowiada za sprzedany towar przez dwa lata od chwili zakupu i w tym czasie powinien uwzględniać reklamacje. Jeśli towar jest w pełni sprawny, żaden sprzedający nie jest zobowiązany prawem do przyjęcia zwrotu czy wymiany towaru na inny.
...człowiek człowiekowi wilkiem, a kiwi kiwi kiwi...
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Jeżeli idzie o "Biedronki", to po pierwsze -
Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum. na zapotrzebowanie Zatorzan czy Żyrardowian na tego rodzaju sklepy. Po drugie, jeśli jest do zrobienia interes na zezwoleniu i budowie nowego sklepu wielkopowierzchniowego, to należy sobie zadać pytanie - w czyim tak naprawdę jest on interesie..? A po trzecie, to należy dokładnie wiedzieć - kto jest inwestorem i co się dzieje ze sklepem zaraz po jego oddaniu do użytku, czyli, czy nagle nie zmienił właściciela?
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
(10.01.2011 12:54 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Tak najważniejszy jest właściciel bo niezbędne jest wiedzieć komu płacić. Warto tez wiedzieć co ze sklepem bo mogli by go na plecach wynieść w nocy to by było najgorsze bo co innego jak by w nim agencje rozkoszy zrobili. Na pewno i takie potrzeby maja nasi ziomale. W końcu kiedyś panny pod dębami miały wzięcie.
Teraz co do tego interesu na zezwoleniu to stąpasz po bardzo cienkim lodzie Stańczyku, a teraz jeszcze odwilż. Może warto byś się doszkolił a nie opowiadał dyrdymał. Biedronki nie są sklepami wielkopowierzchniowymi. obawiam się że rzadko która przekracza 400m
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
a ja lubię małe, osiedlowe sklepiki. Nieważne, że czasami nie podoba mi się ekspedientka, wymalowana, albo niewyspana, ale "moja", osiedlowa. Wiem na pewno, że nie musi zakładać pampersa, zapewne ma lepszą pensję. A te mega i hiper markety.......Chodzę czasami, ale generalnie lubię 'swojsko".
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
(10.01.2011 22:46 )Jancio napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
możne wpierw sam się podszkol...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sklepy_wielkopowierzchniowe
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net
Liczba postów: 4 431
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Uwielbiam robić zakupy w marketach

Ta atmosfera, te zapachy, ten tłok, walka z wózkiem, przepychanki słowne! To istny raj! Stare znajomości a i nowe nawiązywane znajomości. Tu zwrócę uwagę układających towar że niechlujnie to robią tam zwrócę uwagę paniusi tarasującej przejście a też lubię ukryć wózek roztargnionej osobie, niech szuka

Tego nie doświadczę w zwykłych sklepikach . Niestety. Sklepikarze najczęściej są aroganccy leniwi a i śmierdzi w tych ich przybytkach.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 507
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
(11.01.2011 15:13 )stańczyk napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
Tu reszta http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071270880#
Dodam tylko, że ustawę obalił Trybunał Konstytucyjny i już nie obowiązuje, ale definicja pozostała.
Czasami jak się o czymś pisze to warto wiedzieć o czym.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
Jancio, czego nauczałeś?
Liczba postów: 4 310
Liczba wątków: 18
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
18
Płeć: Nie podano
RE: Czy są potrzebne markety? Prawda w oczy kole?
No właśnie niczego tylko na starość coś mnie tak wzięło, a Stańczyk to ma u mnie specjalne fory
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
Liczba postów: 2 741
Liczba wątków: 185
Dołączył: 12.2010
Reputacja:
9
Płeć: Nie podano
RE: Biznes po żyrardowsku
Do mnie doszły słuchy, że za zgodę na postawienie kolejnego sklepu wielkopowierzchniowego czy galerii ktoś sobie ceni 100 000 PLN.
"Rządzą nami ludzie, którzy - właściwie bez wyjątku - posługują się rynsztokowym językiem, bez zahamowań korzystają z materialnych przywilejów, załatwiają sobie bezkarność, knują na wpół mafijne spiski, kłamią." - prof. Ryszard Bugaj
www.kontrowersje.net