RE: Nowa pani rzecznik
Szanowny Panie. Muszę złamać obietnicę i odnieść się do tego, co Pan napisał. Abstrahując od tego, że Pańska wypowiedź zawierająca zapewne same oszczerstwa jest karygodna i powinien się Pan jej wstydzić, to stwierdzam, że mamy zgoła inne doświadczenia. Współpracowałam z byłą Panią Rzecznik od długiego czasu i uważam, że to mnie upoważnia do wydawania osądu. Poczułam rownież potrzebę podzielenia się na forum moją opinią, właśnie przez wzgląd na wypowiedzi typu Pańskie. Utwierdziłam się jednak w przekonaniu, że to kompletnie nie ma sensu, gdyż wdawanie sie w polemikę z "nieprzekonanymi" jest klasycznym przykładem walki z wiatrakami.
Pozdrawiam.
RE: Nowa pani rzecznik
Pisząc post # 190 opieram się na relacji autora postu #188. cyt.: "taniec tańcem, ale lizanie po szyi przy 500 zaproszonych gościach to nie jest pożądana etykieta ani dla niego, ani dla niej".
I ja mu wierzę, patrząc nawet na te fotki z Skc, które są tu zamieszczone.
RE: Nowa pani rzecznik
Jeszcze raz powtórzę, że powiedzenie kafał jest w języku elektryków normalnym powiedzeniem.
Czy kilowolty, czy kafał jest przyjęte do użytku. Nie elektryków proszę o oszczędzenie sobie nauczania innych o slangu elektrycznym.
RE: Nowa pani rzecznik
Przeliterowała po polsku, jak inaczej powiedzieć kV?
Rozumie, że kobitka popełniła straszne przestępstwo i teraz się na niej wyżywacie?
A jak, k..., co chwilę było słychać "mily państwo" z ust dyrektorki miejskiej jednostki kultury, to takiego rabanu nie było.
Czy naprawdę nie ma innych powodów do ataków, tylko to kafał?
RE: Nowa pani rzecznik
no nie, Eltom. Przeliterowała niepoprawnie. Zgodnie z zasadami wymowy takich jednostek, przyjętymi w języku polskim i dokładnie określonymi w słownikach "kV" wymiawia się jako "ka we". Wybacz, elektrycy mogą sobie mówić "kafał" i jak tylko chcą. Rzecznika prasowegom, zwłaszcza określającego samego siebie mianem "doświadczonego", obowiązuje poprawna, nienaganna polszczyzna. Spawny w mowie i piśmie język jest jego głównym narzędziem pracy i tutaj nie ma mowy o popełnianiu błędów.
To tak, jeśli chodzi o użycie samego skrótu. Gdyby wypowiedziała pełną nazwę jednostki - byłoby jeszcze ładniej.
A pomijając już kwestię "kafału", jaki sama sobie zrobiła - niestety intonacja, przekaz - również nie powalają. Doświadczony rzecznik, nawet jeśli dostaje kartkę do odczytania na 5 sekund przed "wejściem na antenę", nie ma problemu z artykulacją.
Może miała gorszy dzień, zobaczymy. Pierwsze koty (chociaż raczej słabe) za płoty.
RE: Nowa pani rzecznik
o Matko... przeczytałem post#200.. moja głowa.. muszę się położyć.
RE: Nowa pani rzecznik
Literowanie V jako "we" jest tak rzadko spotykane, że chyba nikt by nie wiedział o jaką literę chodzi. Przyjęło się literowanie jako "fał" i wszyscy to rozumieją.
RE: Nowa pani rzecznik
Nie prowadzę archiwum dźwiękowego, a szczególnie tej pani. Wtręty ze słówkiem "państwo" były za to wykorzystywane co zdanie, czy dwa. Byłem, słyszałem, nie nagrywałem.