26.11.2009 20:34
Jestem dawcą
Są jakieś chętne??
wiara+nadzieja+miłość=szczęście...
wiem, że nic nie wiem...
wiem, że nic nie wiem...
Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
Są jakieś chętne??
Tyle, że to co na naszym ryneczku jest...to już zaczyna zapierniczać chemią i brakiem smaku...Mało już zostało rolników co mają naprawdę dobre warzywa i owoce. Rzodkiewki wielkości mandarynek nie świadczy dobrze. Jako, że od ponad 20 kilku lat mieszkam blisko rynku to od zawsze tamzakupy robię...i widzę jakie są zmiany. Niestety na gorsze.
Co zaś się tyczy mięsa, to też bym tak bardzo nie wierzył w rynek i sklep pana Janka. Świnie hodowane po staremu tzn na ziemniakach, poszły w niepamięć, bo jak mi wytłumaczył zaprzyjaźniony rolnik się nie opłaca. On hodując kilka prosiaków stosuje gotowe mieszanki i swoje zboże. Daleki pociotek opowiadał mi także jak on karmi świnie. Najprościej można opisać to tak, zboże plus olej rzepakowy bo najtańszy plus witaminki coby nie chorowały i miały chęć jeść. Jako ciekawostkę powiedział i ze ilość podanego oleju wpływa na ilość tłuszczu na prosiaku. Na dowód tego zobacz z ciekawości jak dużą słonie mają te sprzedawaną na rynku czy u pana Janka (oimijam że są dwa rodzaje) Według mojej wiedzy część bud na rynku mają ludzie posiadający własne ubojnie z których zaopatrują także sklepy na mieście między innymi ten pana Janka. Do swoich ubojni skopują prosiaki także z dużych hodowli, zresztą widać to po mięsie bo na patelni tak samo skacze jak to z supermarketu. Stare się już nie wróci bo rachunek ekonomiczny wielokrotnie zabija zdrowy rozsadek, a ty nie masz na to żadnego wpływu, bo w uprawie zielska jest podobnie i nawet nie musi byc modyfikowane.
Jeśli dobrze pamiętam to od zawsze były karmione śrutą z własnego zboża z ziemniakami z parnika, zaparzone i wymieszane to w gorącej wodzie wszystko
więc może warto od czasu do czasu na obiad niedzielny kupić więcej mięsa i je upiec i mieć przez tydzień coś własnego. Tylko na miły Bóg, poczytajcie sobie co jest w Vegetach, kostkach rosołowych itp. Myślenie nie boli... Pozdrawiam (jakie to adekwatne pożegnanie)
niech się znajdzie śmiałek co wrzuca 8 kostek cukru do kubka herbaty lub kawy, ale w Coli nam to nie przeszkadza. " Prosze pani ja nierozumiem dlaczego moje dziecko się tak zachowuje..." A 2l coli lub jakiegoś innego Hoopa wypija dziennie.
Nutella - hym... Przemilcze bo może lubicie.
.
ZE SWOIMI RADAMI
Ja np. nie mówię bo już się na mnie parę osób obraziło że przeze mnie czegoś nie jedzą. 
elprincipito napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
eltom napisał(a):Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji

![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)