RE: Jordanek po naszemu ;)
Ogłoszenie w oknie budynku brzmi tak:
Placówka będzie czynna od dnia 1 marca w godz. 15:00–19:00.
Tylko 4 godziny?! Tyle sił, środków, prezydentów… a tu śmieszne 4 godziny raptem?
Przypomnę, że jednym z argumentów przemawiających za zamknięciem jordanka przy Mostowej było… że za krótko działa. Za to NOWA placówka miała pracować od świtu do nocy, no bo: logopedzi, psycholodzy, pedagodzy, opieka społeczna… i konsultacje, warsztaty, spotkania… i Bóg wi co. A tu proszę, jak zwykle – ściema.
RE: Jordanek po naszemu ;)
A miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze..
Liczba postów: 1 816
Liczba wątków: 17
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
54
Lokacja: Z przed komputerowa
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
Kryzys, kasiora jest ale tylko na 4 godziny dziennie. Jakby było więcej godzin to trzeba by było kolejne premie dać, a że w budżecie już jest jakaś pula na ten cel to uszczknąć ze swoich premii
Oskubałem dzisiaj z piór, mojego anioła stróża
A każde pióro to mój grzech...
I każde z piór znamieniem tchórza
Znamieniem tchórza jest.
Czarny Kapelusz
Liczba postów: 4 428
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
27.02.2013 12:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.02.2013 12:09 przez zbyszek.)
RE: Jordanek po naszemu ;)
Placówka będzie czynna od dnia 1 marca w godz. 15:00–19:00.
Najczęściej do godziny 15 dzieciaki są w szkole więc nie ma sensu otwierać placówki przed 15 i płacić personelowi za nic. Może, wiosną, im później będzie zapadał zmrok , Jordanek będzie dłużej działał ?
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 506
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
Jeśli miała to być placówka profilaktyczno dydaktyczna powinna być czynna od rana do wieczora.Czasami w rodzinach patologicznych nie ma pojęcia czas.Dzieci muszą wiedzieć,że mają dokąd iść po pomoc,a nie wyrabiać się w godzinach. To jest chwila prawdy dla tej jednostki czy tak naprawdę jest potrzebna czy tylko kolejne etaty.
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 4 428
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
27.02.2013 18:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.02.2013 18:15 przez zbyszek.)
RE: Jordanek po naszemu ;)
Obaj macie rację w tym, co piszecie. Może ktoś z tej nowo otwartej placówki pójdzie po rozum do głowy i zmieni godziny otwarcia.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Liczba postów: 6 506
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
Ale pani Prezes wie lepiej
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
RE: Jordanek po naszemu ;)
Osiągnięto wielki sukces, bo w ogóle jakieś dzieci tam chciały przyjść.
Liczba postów: 6 506
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
Może to statyści jako dzieci jak w komedii Bareji
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 2 321
Liczba wątków: 4
Dołączył: 10.2011
Reputacja:
5
RE: Jordanek po naszemu ;)
To były "dzieci" z czworaków i do nagonki... Poza tym obwiązane (później) szmatami bo ich zęby bolały. Ale to było w II RP (wiadomo z kim się wtedy kumali), a teraz Żyrardów "wypiękniał" i odnosi same "sukcesy"...
Liczba postów: 4 428
Liczba wątków: 171
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
14
Płeć: M
04.03.2013 13:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2013 13:59 przez zbyszek.)
Chcemy utworzyć świetlicę dla dzieci
Choć przeprowadzka Klubu Środowiskowego „Dziatwa” dotyczy Samorządu Mieszkańców nr 2, mieszkańcy o całej sprawie dowiedzieli się jako ostatni, w dodatku… w zasadzie przez przypadek. O pomysłach na „uratowanie” świetlicy przy ulicy Mostowej i innych problemach tej części miasta, rozmawiamy z Januszem Jędrysiakiem, przewodniczącym Samorządu Mieszkańców nr 2.
O tym, że wraz z końcem 2012 roku Klub Środowiskowy „Dziatwa”, który przez wiele lat miał swoją siedzibę w budynku przy ulicy Mostowej 13 będzie przeprowadzał się do nowej siedziby przy ulicy Księdza Brzóski, wiele osób mówiło już w sierpniu ubiegłego roku. Sprawa dotyczy Samorządu Mieszkańców nr 2, na którego terenie działała świetlica. Kiedy poznali Państwo plany TPD?
Na pierwszym po wakacjach zebraniu Samorządu Mieszkańców nr 2 tego tematu jeszcze nie podejmowaliśmy, gdyż nie posiadaliśmy wiedzy o planach przeprowadzki Klubu Środowiskowego „Dziatwa” do innej siedziby. O sprawie dowiedzieliśmy się dopiero w listopadzie, w zasadzie na kilka tygodni przed przeprowadzką świetlicy. Dowiedzieliśmy się z przekazów ustnych, bo nikt nie informował nas oficjalnie, nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego pisma. Rozumiem, że Towarzystwo Przyjaciół Dzieci chce poprawić warunki, w jakich dzieci przebywają, ale nas jako mieszkańców dzielnicy interesuje przyszłość terenu przy ulicy Mostowej. Teren dobrze służył dzieciom, choć był niedoinwestowany. Wiele rzeczy było tu wykonywanych dla dzieci przez samych mieszkańców. I myślę tu nie tylko konkretnie o mieszkańcach dzielnicy, ale nie można zapominać, że wiele dobrych rzeczy działo się na tym terenie dzięki pomocy internautów, którzy zajmowali się doposażeniem świetlicy, drobnymi pracami konserwacyjnymi i budowlanymi, a także dostarczaniem dzieciom artykułów żywnościowych.
Czytaj: #/index.php/2013/03/04/chcemy-utworzyc-swietlice-dla-dzieci/
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
RE: Jordanek po naszemu ;)
A co robi teraz Pani Tereska?
Czy ktoś wie?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Pani Turboneto, cieszę się, że Pani zapytała o P.Teresę.
Ponieważ tak duzo mówi się o głodnych dzieciach, przegladając watki na forach chciałbym przypomnieć jak Teresa przy Pani wsparciu i wielu Forumowiczów walczyła o głodne dzieci.
Pamietam, jak kiedyś rozmawiałem z Teresą i wspominała o tym, że dzieci przychodzą do klubu głodne i że na podwieczorek przygotowuje słynną już "pomidorówkę".
Ile wówczas było głosów oburzenia, że karmi dzieci toksycznym jedzeniem.
Dzieci upominały się o gorący posiłek, gdy tylko przekraczały próg Jordanka. Niektóre z nich naa pytanie czy jadły obiad w szkole, przyznawały, że albo im nie smakował, albo nie zdążyły zjeść bo przedłuzyła się lekcja, albo nie jadły bo nikogo nie ma w domu. Inne przyznały, że "mama ugotowała pierogi ze sklepu i zjadłem.....ale tylko dwa, bo podzieliła dla wszystkich ". Pamietam jak opowiadała, że otrzymywała niższe srodki na akcje zima czy wakacje poniewa ż powiedziała na spotkaniu w TPD, że dzieci przychodzące do Jordanka są głodne/ nie podobało się to vice prezydentowi i ......prezez tpd/
Sam podrzucałem artykuły zywnościowe i owoce dzieciom z Jordanka i widziałem jak upominały sie o jabłka, kanapki czy zupki. Jej zależało na dzieciach, a że była uparta to swoją drogą.
Pamiętam jak była krytykowana, że odzież uzywaną wysyłała do Domu Dziecka gdziieś w Kotlinie Kłodzkiej, ale niedawno dowiedziałem się, że kupowała również za swoje pieniądze artykuły żywnościowe i odzież, którymi dzieliła się nie tylko z dziećmi z Jordanka, ale również wysyłała paczki do Domu Dziecka. Muszę wspomnieć, że za swoje pieniądze kupowała sukienki dla dziewczynek z Zespołu "Dziatwa'.
Ktoś z Was napisze, że "Ta" Pani jest znów na tzw."tapecie" i ,ze znów się Ją wspomina i chwali, ale mi to "wisi" .
Odpowiadając na Pani pytanie, Teresa nie pracuje.