Najciekawsza jest godzina otwarcia i zamknięcia placówki. Od 10 do 14.
To znaczy że dzieciaki powinny zjeść pierwsze i drugie śniadanie w domu a po 14 biegiem do swoich pieleszy na obiad, a jest tak pięknie wyposażona kuchnia w placówce, jak widzimy na zdjęciu. Kucharki nie ma? Mam nadzieje że dzieci dostaną jakiś ciepły napój i po pączku.
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Od 10-11 nauka
11-12 klejenie głupa
12-13 leżakowanie
13-14 apel ogólny na którym oddają cześć i podziękowanie UM i pani Prezes
koniec zajęć zapraszamy jutro.
Skoro już dzieci mają gdzie przebywać, to teraz trzeba wziąć się za "opuszczony-wyczyszczony" teren - zwłaszcza, że cienko z kasą, kadencja upływa, wybory się zbliżają a tyle jeszcze roboty...
Ja tylko pytam!
Pamiętacie! Pan vice Prezydent na spotkaniu z mieszkańcami w Jordanku zapewniał, że sprawy finansowania nowej placówki i przez kogo to jest wyłacznie sprawa TPD,a władze miasta nie finansują tej inwestycji.
W trakcie otwarcia placówki padają słowa "My", to znaczy kto?
Czy Prezes PEC "dobry duch "TPD to sponsoruje remont placówki z prywatnych pieniędzy?
Czy przy okazji budowy biurowca PEC ot tak w ramach tej inwestycji ,wykorzystując materiały remontuje obiekt TPD?
Jako zwykły mieszkaniec sie pytam czy to jest zgodnie z prawem?
żyrardowiak
Tylko czemu ci wszyscy pomagacze wcześniej nie pomyśleli o domku?
Tak teraz na spokojnie patrzę na film i zastanawia mnie jedna rzecz. Nikt nie wspomniał gdzie są teraz dzieci i gdzie przebywały od grudnia?
W dniu 25 stycznia br. odbyło się uroczyste otwarcie nowej placówki dla dzieci z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, którego prezesem jest Teresa Dzieniewicz. Nowa siedziba TPD funkcjonuje przy ul. ks. Brzóski. Już 28 stycznia rozpoczęła się w placówce zimowa akcja ,,Zima w mieście”. Kierownik placówki Katarzyna Guzik dopilnowała, aby dzieci uczestniczyły w ciekawych i różnorodnych formach spędzania wolnego czasu podczas ferii.
Dzieci wychodziły na basen, kręgielnię i lodowisko. Miały zajęcia sportowe na hali OSiR-u i ZSP Nr 4. Uczestniczyły w zajęciach teatralnych, recytatorskich, zabawach integracyjnych oraz zajęciach plastycznych prowadzonych przez Ewę Klocińską. W ostatnim dniu dzieciaki pojechały na kulig, gdzie w zimowej scenerii bawiły się wyśmienicie, a na koniec kuligu piekły kiełbaski.
- Zorganizowanie akcji ,,Zima w mieście” było możliwe dzięki życzliwości wielu ludzi, ale szczególne podziękowania należą się Prezydentowi Miasta, Państwu Beacie i Romanowi Skrobiszom oraz wolontariuszom - Magdzie i Łukaszowi – mówi kierownik placówki, Katarzyna Guzik.
Placówka od marca będzie otwarta dla dzieci, które bardzo serdecznie zapraszamy.
https://archiwum.zyrardow.pl/redir:index?wiecej=10750&wiecej_news=1
Coś nie rozumiem??
chyba to Kisiel kiedyś powiedział:
To, że żyjemy w koziej (nomem-omen) doopie, to już wszyscy wiemy, ale najgorsze, że się w niej urządzamy...."
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.