Katastrofa samolotu Cessna w Chcynnie - zabity Żyrardowianin na ziemi w hali
Niniejszym informujemy o szczegółach pogrzebów ofiar katastrofy Cessny 208 B (znaki rejestracyjne SP-WAW), która 17 lipca w godzinach wieczornych rozbiła się na lądowisku Chrcynno.
Uroczyste pożegnanie Artura Zielińskiego odbędzie się w środę, 26 lipca, o godzinie 13:30 w Kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego (os. Żeromskiego) w Żyrardowie. Po nabożeństwie żałobnym nastąpi odprowadzenie Zmarłego na cmentarz miejscowy.
Katastrofa samolotu Cessna w Chcynnie - zabity Żyrardowianin na ziemi w hali
Tutaj opisane co się stało: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1598413%2Ckatastrofa-cessny-w-chrcynnie-ustalenie-parametrow-cessny-mozliwe-takze
Jest też filmik z lecącym samolotem, który zahacza o budynek w którym przed burzą schronili się ludzie.
Latanie lekkim samolotem Cessna wydaje się bezpieczne i tak jest, jednak burza, złe warunki atmosferyczne zmieniają wszystko.
RE: Informacja o pogrzebach ofiar katastrofy w Chrcynnie | dlapilota.pl
KOSIAK INSTRUKTORA:
O godz. 19:25 samolot wystartował do ostatniej serii kręgów, po których loty miały
się zakończyć. Na pokładzie samolotu znajdowali się w tym czasie: pilot instruktor
i obaj szkoleni piloci. Po wykonaniu kręgu pilot szkolony skonfigurował samolot
do lądowania, a następnie wykonał przyziemienie i natychmiastowy start. Po
oderwaniu się samolotu od powierzchni RWY 28, na wysokości około 10 m AGL
sterowanie samolotem przejął pilot instruktor.
Po przejęciu sterowania, zwiększając zakres pracy silnika, pilot instruktor
wykonał zakręt w lewo, pogłębiając płynnie przechylenie. Przy przechyleniu około
60 samolot zaczął ześlizgiwać się na lewe skrzydło, tracąc wysokość. Przy
przechyleniu 70 doszło do kontaktu lewego skrzydła z nawierzchnią trawiastą
lądowiska.
W załączeniu wstępny raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych
⭐⭐Dodano po krótkim czasie⭐⭐
Czyli to nie złe warunki atmosferyczne były przyczyną katastrofy, tylko odważny pilot chciał pokazać uczniom, jak się lata. Chciał zrobić. tak zwanego kosiaka, czyli lot koszący nad budynkami lotniska. Nie przeplótł, samolot zsunął się na lewe skrzydło i uderzył w hangar.
Wszystko wskazuje na to, że przyczyną wypadku była brawura instruktora. To następny wypadek z serii wyczynów odważnych polskich pilotów. Czy warto z nimi latać? Oto jest pytanie....
Przypomina się powiedzenie ukute parę lat wcześniej: Chcesz żyć? Nie lataj z wojskowymi...
Ten ćwiczy manewry, ale przecież nie nad hangarami!!!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.