Ostatnio Dodane Obrazki
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|
- Widzisz? Zgłaszaj - tutaj możesz opisać ciekawe zdarzenia i wszelkie spostrzeżenia związane z Żyrardowem
- Witamy na Forum Żyrardowa, zapraszamy do zalogowania się i pełnego uczestnictwa w forum. Zarejestrowani użytkownicy nie widzą reklam
- Invest in Żyrardów - dossier in EN PL DE FR RU. Economic and tourist information about our town! DOWNLOAD FREE OF CHARGE
| Ankieta: Czy jesteś za likwidacją Straży Miejskiej w Żyrardowie? Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie. |
|||
| Tak | 57 | 69.51% | |
| Nie | 25 | 30.49% | |
| Razem | 82 głosów | 100% | |
| *) odpowiedź wybrana przez Ciebie | [Wyniki ankiety] |
Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta - osięgnięcia i ich braki
06.02.2015 01:21
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 01:06 )Wioslarz napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Nie zrozumiales mnie, wiec napisze jeszcze raz - pytam o wiek aby upewnic sie ze jesli napisze o pewnych wydarzeniach i osobach z historii miasta sprzed 15-20 lat to bedziesz wiedzial o czym pisze.
06.02.2015 01:27
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
A pisz. Co ja tu sam jestem? Są inni co pamiętają, a ja też już wtedy tu mieszkałem. Ciekawe tylko czym nas zaskoczysz
06.02.2015 01:31
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.03.2014 13:58 )degustator napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Ok no to kilka przykladow sprzed 12-14lat:
Za czasow panowania w KRP Zyrardow niejakiego p. Wozniaka (odszedl na wczesniejsza emeryture bo za duzo czasu spedzal w kasynach i za duzo pieniedzy napozyczal od podwladnych a i etaty znajdowaly sie tylko dla tych co posmarowali) bywaly miesiace, ze w statystykach ktore szly do KWP Skierniewice wiecej poszukiwanych osob zatrzymywala SM Zyrardow niz KRP Zyrardow - co spowodowalo iz w/w pan osobiscie skontaktowal sie z wlodarzami miasta i komendantem SM jasno mowiac ze stosunki miedzy nimi (policja) pogorsza sie jesli tak dalej bedzie bo on po dupsku dostaje od swojej gory za to ze 12 ludzi zatrzymuje wiecej bandziorow niz ponad 100 jego podwladnych. podejrzewam ze mimo uplywu czasu nic w tym temacie sie nie zmienilo.
Na targowisku miejskim w okresie gdy bylon masowo odwiedzany przez "turystow za wschodniej granicy" patrole policji pojawialy sie tylko wtedy gdy robili oni zakupy albo wzywala ich straz miejska - jak myslisz, kto lapal kubkarzy oszukujacych ludzi, kieszonkowcow czy tych wymuszajacych haracze np na sektorze meblowym (soboty i niedziele) - SM. Czest bywalo tak, ze 2 straznikow podejmowalo interwencje na ul. Mireckiego gdzie 4 policjantow czekalo na wsparcie bo bali sie wejsc miedzy czerwoniaki po ciemku...
Syn niejakiego p. Dylewskiego majacego w tamtych czasach myjnie na ul. jaktorowskie zostal zlapany przez stranikow miejskich razem z kilkoma kolegami podczas proby kradziezy samochodu - po interwencji tatusia w instytucjach nadrzednych zostal wypuszczony jako chlopak chorowity a staznicy trafili na dywanik za nadgorliwosc - jedyne co sie udalo straznikowi to zlozyc zawiadomieni do prokuratury bo zanim tatus zadzialal narpiew probowla dac lapowke stranikowi a ten jej nie przyjal tylko zglosil to do prokuratury za co mial pozniej problemy.... o czym wiedzieli wlodarze miasta bo to oni zlecili "rozmowe dyscyplinujaca" z tym straznikiem komendantowi SM.
Mozna byloby jeszcze pisac godzinami o przekretach urzednikow i zwierzchnikow SM ale nie ma na to teraz czasu ani to forum nie jest odpowiednim miejscem. Fakt jest taki ze tych straznikow z tzw. jajem juz w SM nie ma albo jesli sa to skutecznie przyteprowani przez przelozonych i zagonieni za biurko lub kontorlowania wywozu nieczystosci.
Kiedys straz miejska patrolowala wieczorami i noca tereny zielone (lasek miedzyborowski czy las za osiedlem zeromskiego) pod katem wywozenia smieci do lasu i rozbierania skradzionych samochodow - wszyscy straznicy byli przeszkoleni i posiadali uprawnienia straznika lesnego - do czasu gdy w stercie smieci wywiezionych do lasu znalezli szczatki ludzkie (zeby) oraz recepty z pieczatka niejakiej pani stomatolog Mokrzanowskiej ktora zamiast dostarczac odpady ze swojej prywatnej praktyki do szpitalnej spalarni odpadow wywozila je do lasu i tam utylizowala. Pania ukarano tylko mandatem (na wniosek do kolegium zgody nie wyrazil komendant- sam przejal prowadzenie sprawy). Po tygodniu z UM przyszlo polecenie ze SM ma juz nie zajmowac sie kontrolowaniem terenow zielonych w okolicach miasta.... wiec pytam sie, czyja to wina straznikow czy ich przelozonych - na to pytanie odpowiedzie sobie sami. A panu prezydentowi i jego zastepcy oraz RM zadajcie pytanie jak sie maja porzadki kadrowe i naprawa miasta do tego ze tacy ludzie ktorzy rzadzili w czasach gdzie korupcja i lapowki oraz uklady towarzyskie byly na porzadku dziennym teraz wracaja na intratne stolki???
06.02.2015 07:29
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 00:28 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Bywało, nie przeczę, jeszcze pamiętam, więc nie jest ze mną tak źle. Nie tylko w SM, ale i na Szopena się popijało. Inne czasy były. Tylko, że wtedy SM reagowała natychmiast, a nie po kilku dniach.
Jak się nie wkurzać, jeśli proszą cię byś informował o wykroczeniach, byś współpracował, ty zgłaszasz, a reakcja żadna.
Idiotyczne tłumaczenie się za każdym razem, że były w tym czasie inne interwencje jest bez sensu. Kilka dni trwają te inne interwencje?
Czy może osoby łamiące prawo mają jakieś układziki w mieście?
Dziwne to było w przypadku TPD, lawet z bannerami stojącymi bezkarnie na chodnikach.
Tłumaczenie typu: czekamy na podanie danych właściciela z rejestru, co trwa kilka dni, zamiast sprawdzenia telefonicznie, kto robi reklamę np. Beacie w sztabie wyborczym zajęło by kilka minut. Wystarczyło zadzwonić do CK i właściciel przyczepy by się znalazł szybciutko. Czemu nie założono blokad na koła i nie ukarano przykładnie, tak jak innych, którzy parkują w niedozwolonych miejscach?
Tłumaczenie się, że nie wystawiono mandatu, bo w lawecie nie ma wycieraczek i nie ma gdzie zostawić mandatu uważam za kpinę z prawa, z mieszkańców i kpinę z samej SM.
Nie mam zastrzeżeń osobiście do ludzi z SM, tylko do sposobu ich działania. Zastrzeżenia mam ogólnie do działania SM, to nie ta sama formacja z czasów, gdy zakładałem radiostacje i anteny w pojazdach i siedzibie SM. Wtedy nie było takich numerów.
06.02.2015 12:19
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 07:29 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Tomku milo mi ze pamietasz
. Trzeba zadac sobie wiec pytanie co sie zmienilo ze straznicy inaczej reaguja niz kiedys? Ja mam swoje zdanie na ten temat, wtedy byly inne czasy i inni ludzie (nawet jesli czesc z nich jeszcze pracuje) to dalej w miescie sa "swiete krowy" ktorych nie ruszysz chocbys sie zesral bo jesli to zrobisz to cie udupia w 5 minut. Co gorsza liczba tych "nietykalnych" nie jest stala ale z kazda nowa ekipa w UM ich przybywa niezaleznie od opcji rzadacej w miescie. Kiedys jak zlapales przestepce a on sie stawial to dostawal wpier... i na dolek... teraz to czym wiekszy bandzior tym trzeba bardziej dbac o niego i obchodzic sie jak z jajkiem bo prokuratora tylko czeka aby udupic stroza prawa (niezaleznie czy to policjant czy straznik) bo to lepszy wynik dla nich niz osadzenie 5 kryminalistow.
W Zyrardowie pracuje sporo ludzi z ktorymi ja pracowalem i nie moge zle o nich niczego powiedziec bo za moich czasow pracowali sumiennie, kilku nowych tez znam ale co do ich pracy nie moge sie wypowiadac bo po prostu nie mam wiedzy jak pracuja...
... Tomku powiedz mi jak ma byc dobrze, jak mieszkancy maja byc rowni a nie rowniejsi jesli np do OSiR podobno na szefa ma wrocic niejaki p. Adamiak ktory przez wiele lat zatrudnial na basenie przy ul. farbiarskiej a pozniej nad Zalewem Zyrardowskim swojego kolege R.Lechniaka na stanowisku ratownika mimo ze wiedzial iz ten czlowiek od kilku lat posiada grupe inwalidzka i w/z z tym jego kwalifikacje ratownicze sa nieaktualne!!! Dopiero interwencja u Vice UM doprowazila do tego iz ten pan przestal tam pracowac. Pan Adamiak w 2003 roku na basenie przy ul Farbiarskiej straszyl jednego z pracujacych tam ratownikow zwolnieniem z pracy za to iz wezwal na basem patrol policji gdy zauwazyl iz "grzeczna mlodziez" ktora opiekowal sie p.Lechniak (trenowali u niego boks i pakowali na silowni - wiekszost z nich teraz siedzi albo siedziala) okrada ludzi lub wymusza pieniadze od mlodziezy a zagrabione mienie jest chowane w pomieszczeniu ratownikow przez "Lysego". Co to za zmiany w UM jak tacy udzie wracaja na stolki i zeby to byla jedna no dwie osoby to bym pomyslal - ah zdarza sie nie maja wiedzy - ale z tego co widac to takich chwalebnych obywateli miasta wraca cale stado!!!!
P.S. Ciekaw jestem czy domyslasz sie z kim piszesz
Pozdrawiam
06.02.2015 17:40
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 07:29 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
to pewnie z @czesiem częto wracałeś jego niebieskim kadetem
06.02.2015 18:52
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
Czesio wtedy jeszcze na gówno papu mówił
06.02.2015 20:13
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 12:19 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Sweden
07.02.2015 03:33
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 17:40 )Koper napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
z dykty?
08.02.2015 12:09
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
Najwięcej na Straż Miejską pluje ten co płaci mandaty i to z własnej głupoty ! Panowie ze Straży Miejskiej to osoby, które stawią oczy nawet ćpunom i nikogo się nie boją, mów ta co chce ta ale taka jest prawda.Czoło nie oczy tam miało być sorry za błąd.
08.02.2015 15:19
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
W wielu miastach radni odwołali straże miejskie argumentując,że ta formacja jest zbyteczna i niepotrzenie dubluje pracę policji.Jak będzie w Żyrardowie w tej kwestii?
CYCERO.
08.02.2015 16:07
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(08.02.2015 12:09 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Pierdzielisz
09.02.2015 11:31
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(06.02.2015 12:19 )Gość napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Po tym poście domyślam się, że z frustrowanym gościem o filozofii Kalego. Który uważa, że jak on ukraść krowę to dobrze a jak jemu ukraść krowę to źle.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
09.02.2015 12:49
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
Jancio, możesz jaśniej? Nie bardzo rozumiem, co ma twoja wypowiedź do wypowiedzi gościa.
09.02.2015 15:21
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
O to , że jak sam dawał wpier.... to mu to pasowało, jak sam ma zebrać to już nie.
09.02.2015 16:16
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
No prawie. Jak ja działam niezgodnie z prawem to on ma prawo mnie wsadzić, a jeszczeCytat:Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Jak on działa niezgodnie z prawem to na niego prokurator czyha, ba w końcu czyni to w imię mojego dobra. Wypisz wymaluj filozofia Kalego (tego od Sienkiewicza z Pustyni w i puszczy).
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
09.02.2015 16:59
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
Nie, miał go pogłaskać.Ja widzę różnicę, między strażnikiem prawa, a przestępcą.
Za PRL wpierdol się dostawało za darmo i nikt się nie skarżył, że go milicja pobiła.'Teraz przestępcę trzeba szanować? A pytam się k..., za co?
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
"W imię zasad sk...... "

A tak poważniej, choćby po to, żebym mógł zaśmiać się takiemu w twarz gdy go mnie mówi, że on może się czepnąć wszystkiego ( w domyśle on może wszystko) Dla mnie to dość istotne
10.02.2015 09:08
RE: Straż Miejska kontra Mieszkańcy Miasta
(09.02.2015 16:59 )eltom napisał(a): Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.Link do rejestracji
Za poszanowanie prawa. Prawo w taki sam sposób dotyczy przestępcy jak i strażnika, o czym ci drudzy często chcieli by zapomnieć.w imie idei że cel uświęca środki. Dopóki nie ma prawomocnego wyroku to przestępca może być co najwyżej podejrzanym. Jeśli prawo jest złe to należy go zmienić a nie cudować.
Prosty przykład. Moja znajoma dostała już drugie wezwanie jako podejrzana o wykroczenie drogowe( zakaz zatrzymywania) Tylko dlatego że jest współwłaścicielem auta. Panowie straż maja gdzieś procedurę bo liczy się kasa. Jak wezwą właściciela jako podejrzanego to nie muszą zwracać kosztów dojazdu i utraconych zarobków, co musieli by zrobić gdyby ja wezwali jako świadka. Dojazd z Warszawy i utracone zarobki przekracza bowiem zysk z kary za wykroczenie. Oni maja gdzieś prawo, bo na silę chcą złapać przestępce i w zawiązku z tym łamią nadane im prawem upewnienia, bo przecież oni są ci dobrzy to mogą być ponad prawem. W tym swoim głupim i na siłę usiłowaniu udowodnienia że koń jest osłem nie widza tego, że podejrzany ma prawo kłamać ile wlezie i nic mu za to nie grozi. Czyli takie zeznania są warte funta kłaków. Wzywając zaś właściciela jako świadka mieli by zeznania które powinny być wiarygodne, bo pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe zeznania, zgodne z procedurą, ale. No właśnie nic by z tego kasy nie było.
____________________________
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeżeli rząd mówi, że komuś coś 'da', to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy." - Margaret Thatcher
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Korzyści z rejestracji!
Masz coś do dodania? Zaloguj się lub zarejestruj, aby odpowiedzieć. Czekamy na Ciebie! Rejestracja trwa mniej niż minutę i wymaga podania jedynie adresu e-mail.
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Podobne wątki
![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
18 gości

