RE: Policja też ma czarne owce
Stara sprawa ale...

- Pomnożę Twoje oszczędności trzykrotnie w 10 minut - ogłoszenie tej treści olsztyński przestępca Paweł K. zamieścił w kilku lokalnych gazetach i na popularnym internetowym portalu aukcyjnym. „Usługa" polegała na tym, że każdą kwotę zamieniał na trzykrotnie wyższą, z tym że płacił tylko banknotami stuzłotowymi. Zdziwieni ludzie powiadomili policję, która bardzo szybko odkryła, że banknoty mają podobne numery seryjne. Paweł K. został zatrzymany. Podczas przeszukania w jego domu policjanci odnaleźli całe laboratorium pełne urządzeń do produkcji fałszywych środków płatniczych. Zabezpieczyli również kilka tysięcy stu-, dwustu- i pięćdziesięciozłotowych banknotów. Jak się okazało, przestępca dał ogłoszenie po to, aby „legalizować" fałszywki. Wszystkim, którzy się zgłosili, płacił podróbkami, i w ten sposób zdobywał prawdziwe pieniądze.
Młodszy aspirant, który kierował akcją przeszukania domu fałszerza, jeszcze tego samego dnia otrzymał od komendanta polecenie, by zabezpieczone banknoty wysłać do Komendy Głównej Policji, do ekspertyzy. Dopiero profesjonalna ocena mogła wykazać, że pieniądze są sfałszowane, i na tej podstawie uzasadnić postawienie przestępcy zarzutu. Młodszy aspirant poszedł na pocztę i fałszywe pieniądze wysłał do Komendy Głównej... przekazem pocztowym. W efekcie dowód rzeczowy przepadł i fałszerza wypuszczono na wolność.
http://marhan.pl/index.php/ciekawostki/443-kryminalia/3343-idioci-z-powiatka
Toć to nie czarna owca a baran