Liczba postów: 6 100
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
O fuj, już to widzę jak dzieci będą zajadać

Nie cierpię kompocików !
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 6 100
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
O nie, jak bym słyszał swoją mamę( oczywiście wiele lat temu)

:
- Mamo co na obiad ?
- To i to.
- Nie lubię !
- Tzn że nie jesteś głodny !
- Jestem głodny ale tego nie lubię !
- Gdybyś był głodny to byś zjadł wszystko !
Dziękuję
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 6 100
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
A wiecie jak najłatwiej popsuć nawet najlepsze jedzenie ? dorzucić do niego koperek lub natke z pietruszki ! Bleeeeeeeeeeeeeeee, to ja już bym wolał tą zupkę chińską
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 6 100
Liczba wątków: 200
Dołączył: 10.2010
Reputacja:
23
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
Cytat:Treść niewidoczna dla osób niezalogowanych na forum.
Link do rejestracji
A po robocie co ?
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy.... "
Liczba postów: 6 506
Liczba wątków: 91
Dołączył: 11.2008
Reputacja:
22
Lokacja: Żyrardów
Płeć: M
RE: Jordanek po naszemu ;)
Może nie z zakładów azotowych,ale na pewno są napchane -z resztą jak wszystko dziś-opryskami pestycydami.A to wszytko po to by się nam lepiej żyło
To jest ważne
http://youtu.be/j6cCHuc3aOA
Liczba postów: 2 900
Liczba wątków: 18
Dołączył: 05.2013
Reputacja:
4
Płeć: Nie podano
RE: Jordanek po naszemu ;)
Ale gdzie to porównywać do zupek w proszku?
RE: Jordanek po naszemu ;)
Witam!
Dziekuję za pomoc w skoszeniu trawy na terenie Jordanka.
A w kwestii tych "chemicznych zupek" to trochę przesadzacie, dzieciaki dostają je 1-2 w tygodniu. Prawda jest taka,że trudno jest zabezpieczyć posiłek dla 25 dzieci, jesli się dysponuje nieduzymi kwotami. Ponieważ udało sie pozyskać środki finansowe z Zarządu Województwa Mazowieckiego, to wyjeżdżamy na wycieczki, na których dzieci otrzymują kaloryczne i zdrowe obiady. Polecam zdjęcia ROSZA. Coś wiecej na ten temat może napisać Pani Angelika , która swietnie sie sprawdza jako "Ciocia" na wycieczkach.
Dzieci uczęszczające do Dziatwy nie są "Dziećmi gorszego Boga", są mądrymi, uzdolnionymi dzieciakami, a naszym celem jest dbanie o nie między innymi poprzez rozwijanie ich zdolności i talentów - udział w warsztatach fotograficznych czy wokalno-tanecznych.
Smutnym przykładem może być Dawid, który uciekł i nie chce wracac do domu. Uczęszczał również do Dziatwy. To dzieki naszej pomocy odrabiał lekcje,korzystał z Internenu, otrzymywał dobre oceny,uczestniczył w spotkaniach z pedagogiem i psychologiem w PPP. Jest chłopcem pogodnym, kolezeńskiem, wesołym. i zdolnym. Ale nie kazdy rodzic chce, by pomóc jego dziecku, by mogło rozwijac swoje zainteresowania i by mogło byc dla kogoś ważne.
Jutro jedziemy na wycieczke do Muzeum "SE- MA- FO- RA" w Łodzi, znów będą zdjecia Rosza.
Do zobaczenia w sobotę, będzie dobra kawa i........ oczywiście "pomidorówka"!
Pozdrawiam.