Hipotetyczna mafia przy sądzie - odpowiada Prezes Sądu Dariusz Mikucki
przedstawiliśmy taką teoretyczną sytuację:- komornik X, działający w rejonie danego sądu rejonowego prowadzi egzekucję z nieruchomości niezbudowanej dłużnika Y (działka o przeznaczeniu pod budownictwo i usługi)
- komornik zleca wycenę biegłemu, który wycenia nieruchomość znacznie poniżej jej wartości. W rzeczywistości m2 działki warty jest min. 120 zł/m2 , a biegły wycenia go na 16 zł/m2
- wcześniej działką, za pośrednictwem biura nieruchomości, interesował się deweloper. Biuro nieruchomości zapewnia, że kupi on na pewno nieruchomość (biuro oferowało nieruchomość za 145 zł/m2)
- dłużnik składa skargę na opis i oszacowanie, którą rozpatruje referendarz. Pomimo wniosku o ocenę operatu szacunkowego - referendarz nie podejmuje żadnej decyzji
- dłużnik składa skargę, że w sprawie wyceny nieruchomości dzieją się rzeczy skandaliczne
- skargę rozpatruje wiceprezes sądu, który kompletnie bagatelizuje sprawę, a wręcz stara się zatuszować aferę z wyceną
Pytania do Dariusza Mikuckiego, prezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie:
- Czy teoretyczna zmowa (deweloper, biuro nieruchomości, biegły, komornik, niektórzy sędziowie) – wyczerpywałyby definicję mafii, określenia używanego przez media w kontekście "każdej zorganizowanej grupy przestępczej"?
- Co by Pan zrobił, gdyby taka sytuacja wydarzyła się, nie daj Boże, przy SR w Żyrardowie?
- Czy w Sądzie są opracowane procedury mające zapobiegać takim procederom?
http://www.antyegzekucja.pl/miszmasz-artykuly/sady/prezes-sadu-dariusz-mikucki-w-sadzie-rejonowym-w-zyrardowie-nie-funkcjonuje-zadna-mafia-czy-tez-zorganizowana-grupa-przestepcza


![[-] [-]](/images/netpen/collapse.png)