Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prośba o rozsądek - chore dzieci w przedszkolu
Autor Wiadomość
smok24eu
Niezarejestrowany

 
Post: #1
Prośba o rozsądek - chore dzieci w przedszkolu
Kochane Mamy i Rodzice przedszkolaków,

Myślę, że to nie tylko moja prośba ale pewnie wielu z nas. A mianowicie, nie przyprowadzajcie do przedszkoli maluchów zakatarzonych, kaszlących i przeziębionych. Wiem, że często borykamy się z problemem z kim zostawić dziecko jak jest chore (ja też mam ten sam problem). Wiem, że szef krzywo na nas patrzy jak bierzemy kolejne zwolnienie. Ale ci, którzy przyprowadzają przeziębione dzieci, pomyślcie też czasem o innych dzieciach z grupy, że też zachorują, i o tym, że ich rodzice też mogą mieć problem, z kim zostawić dziecko chore, bo przecież trzeba do pracy. To daleko posunięta lekkomyślność, że z powodu jednego czy drugiego dziecka (nie przepraszam - lekkomyślności rodzica) rozkłada się połowa albo 3/4 grupy. Poza tym zlitujcie się nad swoimi dziećmi, które prowadzane są chore do przedszkola, że one też są wtedy osłabione i pewnie wolałyby zostać w swoim ciepłym domu. Przecież każdemu jak coś dolega, to najchętniej położyłby się do łóżka i leżał plackiem. Kochani, zachowajmy rozsądek i pomyślmy też czasem o tych zdrowych dzieciach w przedszkolu, które pewnie zachorują bo zostaną zarażone, i o innych rodzicach, którzy też przez to będą mieli problem z kim zostawić dziecko. Robicie sobie dobrze, ale komplikujecie życie innym, także swoim dzieciom narażając ich na dłuższą chorobę.

Pozdrawiam
22-10-2010 23:02
Odpowiedz cytując ten post
Rencista. Offline
Super użytkownik
*****

Liczba postów: 1,842
Dołączył: Jun 2009
Reputacja: 7
Post: #2
RE: Prośba o rozsądek
Jak znam życie,to nic się w tej materii nie zmieniło i nawoływanie o zdrowy rozsądek -rodziców oddających do przedszkola chore dzieci pomimo,że jest jak najbardziej zasadne, nie przyniesie radykalnej poprawy. Co może zmienić tą chorą sytuacje? Bardziej rygorystyczne,egzekwowanie przez personel przedszkoli przyjmowania tylko zdrowych dzieciaków,jednak przy prywatnych tego typu placówkach, może to się okazać kłopotliwe.

Middle aged.
23-10-2010 00:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
smok24eu
Niezarejestrowany

 
Post: #3
RE: Prośba o rozsądek
Państwowe tak samo ma to gdzieś, niestety ... :-(
23-10-2010 05:49
Odpowiedz cytując ten post
Wioślarz
Niezarejestrowany

 
Post: #4
RE: Prośba o rozsądek
(23-10-2010 05:49 )smok24eu napisał(a):  Państwowe tak samo ma to gdzieś, niestety ... :-(

Mniejsza grupa -> mniej roboty.
23-10-2010 08:40
Odpowiedz cytując ten post
Andreas Offline
Super użytkownik
*****

Liczba postów: 6,292
Dołączył: Dec 2009
Reputacja: 23
Post: #5
RE: Prośba o rozsądek
A czy ja mogę dorzucić swoją prośbę o rozsądek?
Jeśli Smoku nie ma nic przeciwko a moderatorzy pozwolą (bo może temat zmieni się w listę próśb o rozsądek?) to mam taki oto apel:
Drodzy Mieszkańcy Żyrardowa!
Jeśli dojeżdżacie do pracy koleją to zapewne wiecie dobrze co się dzieje na peronach. W związku z tym mam do Was ogromną prośbę o rozsądek przy wsiadaniu – starajmy się zachować jak cywilizowani, kulturalni, normalni ludzie. Nie pchajmy się na chama, nie wbijamy sobie łokci w plecy, nie spychajmy tych mniejszych i słabszych jak najdalej od drzwi do wagonu. Nie udawajmy, że nie widzimy kobiet w ciąży. Zastanówmy się, czy naprawdę jesteśmy tak zmęczeni by zębami i pazurami walczyć o miejsce siedzące.
Pomyślmy też, czy koniecznie musimy za pomocą rękawiczek, torebki, szalika, czapki (i cholera wie czego jeszcze) zajmować miejsca siedzące dla koleżanek i kolegów. Bo jest to cholernie wkurzający zwyczaj.
Spróbujmy też czasem pomyśleć o innych pasażerach – szczególnie jeśli wsiadamy razem z tymi, którzy jadą dalej niż my i muszą stać o wiele dłużej. Błagam o więcej rozsądku przy wsiadaniu do pociągów i do zobaczenia na peronie w poniedziałek!

"Dodaj jeszcze, że są i tacy którzy nie mogą głosować w naszym mieście, a mędrkuje taki, smętkuje, rozlicza, dyskutuje,obraża i jest fachowcem od wszystkiego.....a jak wiadomo wszystkim wokół- "fachowiec od wszystkiego jest fachowcem od niczego" Judyta
23-10-2010 19:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gość
Niezarejestrowany

 
Post: #6
RE: Prośba o rozsądek
(23-10-2010 19:45 )Andreas napisał(a):  ..Spróbujmy też czasem pomyśleć o innych pasażerach – szczególnie jeśli wsiadamy razem z tymi, którzy jadą dalej niż my i muszą stać o wiele dłużej. ...
Osobiście to ja zawsze wysiadając na docelowej stacji ustępuje miejsca pasażerom jadącym dalej Smile
@boney
23-10-2010 21:36
Odpowiedz cytując ten post
smok24eu
Niezarejestrowany

 
Post: #7
RE: Prośba o rozsądek - chore dzieci w przedszkolu
Andreas przepraszam Cię, ale musiałam zmienić temat postu. Wiesz, szlag mnie trafia, że prowadzę do przedszkola dziecko zdrowe a po trzech dniach chore przez 3 tygodnie, i tak w kółko. Może dzięki temu ktoś zrozumie, że komplikuje życie innym. Ale z pociągami też masz rację.
24-10-2010 07:34
Odpowiedz cytując ten post
szofer
Niezarejestrowany

 
Post: #8
RE: Prośba o rozsądek - chore dzieci w przedszkolu
(24-10-2010 07:34 )smok24eu napisał(a):  Andreas przepraszam Cię, ale musiałam zmienić temat postu. Wiesz, szlag mnie trafia, że prowadzę do przedszkola dziecko zdrowe a po trzech dniach chore przez 3 tygodnie, i tak w kółko. Może dzięki temu ktoś zrozumie, że komplikuje życie innym. Ale z pociągami też masz rację.

Ludzi interesuje tylko własny czubek nosa.Nie mają co zrobić z dziećmi, więc prowadzają chore do przedszkola.A panie wychowaczynie to mało obchodzi.Im mniej dzieci w grupie tym mniej pracy.Mnie też szlak trafił jak po kilkutygodniowym pobycie w domu z dzieciakami(siedziałem z nimi aż do momentu wyzdrowienia)przyprowadzam do przedszkola, a obok pani stoi dziecko z gilem do pasa i wrecz szczekające nie kaszlące.Po zwróceniu jej uwagi o tym, że to dziecko nie powinno być w przedszkolu tylko pod opieką matki w domu, pani stwierdziła rozbrajająco że matka nie miała co zrobić z dzieckiem bo musiała iść do pracy. Wypisałem dzieciaki z przedszkola.Na trzy miesiące były chyba z pięć dni w przedszkolu, a za przedszkole musiałem płacić.
24-10-2010 10:48
Odpowiedz cytując ten post
zyrafa
Niezarejestrowany

 
Post: #9
RE: Prośba o rozsądek - chore dzieci w przedszkolu
W jednym przedszkolu mojego siostrzeńca na Bemowie panie separowały w oddzielnej sali chore dziecko i dzwoniły do rodziców, do skutku, aż chore dziecko odbiorą. Po chorobie trzeba było iść na kontrolę i przynieść zaświadczenie od lekarza, że dziecko jest już zdrowe i może uczestniczyć w zajęciach przedszkolnych. Jak mój siostrzeniec miał katar alergiczny, to moja siostra musiała przynieść zaświadczenie od alergologa, że dziecko jest zdrowe, tylko uczulone. Dzięki temu dzieci rzadko chorowały.
Potem zmienił przedszkole i tam przychodziły dzieci chore, panie nawet nie pilnowały, czy dziecko pije ze swojego kubka, czy z kubka innego dziecka. Usłyszałam nawet jak jedna z babć tłumaczyła, że jeden chłopiec jest chory, a jego brata chorego przyprowadziła do przedszkola, bo nie chciał zostać w domu. Panie nie zareagowały. Z tego powodu musiał zrezygnować z przedszkola, bo ciągle chorował.
24-10-2010 11:12
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz